Kandydat Donalda Trumpa na ambasadora USA w Islandii zażartował podczas posiedzenia Izby Reprezentantów, że Islandia będzie 52. stanem USA. Może to wywołać spore poruszenie szczególnie w odniesieniu do ostatniej retorytyki Białego Domu w sprawie Grenlandii.
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein
Zażartował ws. przyłączenia Islandii do USA
Przyszły ambasador USA w Islandii Billy Long, były kongresmen z Missouri wygłosił swoje przemówienie na temat Islandii we wtorek podczas posiedzenia Izby Reprezentantów USA. Jak poinformował amerykański serwis informacyjny Politico, "słyszeliśmy, że były poseł Billy Long, kandydat Trumpa na ambasadora na Islandii, żartował (...), że Islandia będzie 52. stanem, a on zostanie gubernatorem". Wcześniej, 12 stycznia republikanin z Florydy Randy Fine złożył w Kongresie projekt ustawy, według której Grenlandia zostałaby 51. stanem Ameryki - o czym poinformował w serwisie X.
Czym zajmował się Billy Long?
W sierpniu ubiegłego roku Billy Long został odwołany ze stanowiska szefa Urzędu Skarbowego (IRS). Na to stanowisko został nominowany zaledwie dwa miesiące wcześniej, co wywołało sporo komentarzy, ponieważ nie miał wymaganego doświadczenia. Nie musiał jednak długo czekać na kolejną posadę, ponieważ tego samego dnia, w którym został odwołany, Donald Trump nominował go na ambasadora w Islandii. W listopadzie Departament Stanu stwierdził, że Billy Long jest kompetentny do pełnienia tej funkcji, a 13 stycznia 2026 roku formalnie nominowano go na stanowisko Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Stanów Zjednoczonych Ameryki w Republice Islandii.
USA naciskają w sprawie Grenlandii
Wypowiedź amerykańskiego polityka w sprawie Islandii może budzić kontrowersje w kontekście stanowiska USA w sprawie Arktyki, a szczególnie chęci przejęcia Grenlandii. Donald Trump cały czas zaostrza amerykańską retorykę w sprawie tego arktycznego terytorium zależnego od Królestwa Danii. Biały Dom chce podjąć działania wobec wyspy bez względu na konsekwencje wobec europejskich sojuszników Waszyngtonu. - Zamierzamy coś zrobić w sprawie Grenlandii, niezależnie od tego, czy to podoba się to Europie, czy nie. Jeżeli nie zaczniemy działać, to Rosja lub Chiny przejmą Grenlandię, a nie chcemy mieć Rosji ani Chin za sąsiada - podkreślał w rozmowie z dziennikarzami Trump. Z kolei 14 stycznia prezydent USA przekonywał, że jego kraj potrzebuje Grenlandii dla utrzymania bezpieczeństwa narodowego. W mediach społecznościowych przekonywał, że USA chcą zbudować Złotą Kopułę. To system obrony przed pociskami balistycznymi, hipersonicznymi i manewrującymi. Jego zdaniem NATO powinno to Waszyngtonowi umożliwić.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·