Data utworzenia: 10 stycznia 2026, 12:34.
"Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami" — piszą w oświadczeniu liderzy wszystkich partii zasiadających w parlamencie Grenlandii. To reakcja na nasilające się zamieszanie wokół największej wyspy na świecie, która jest autonomicznym terytorium zależnym od Danii. Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że USA "muszą mieć" Grenlandię.
Politycy koalicji rządzącej i opozycji, podkreślili że o przyszłości Grenlandii powinni decydować jej mieszkańcy. "Bez nacisków na szybką decyzję, zwłokę lub ingerencję ze strony innych krajów" — zaznaczyli.
Trump chce Grenlandii. Politycy z wyspy reagują
Politycy zaznaczyli, że Grenlandia prowadzi coraz bardziej aktywną działalność na arenie międzynarodowej. "Robimy to, kierując się zasadami międzynarodowymi, opartymi na wzajemnym szacunku i dialogu. Będziemy to kontynuować" — zadeklarowali.
Liderzy partii oświadczyli, że są otwarci na "dialog z sojusznikami i krajami, z którymi współpracują", w tym z USA, ale na zasadach poszanowania dyplomacji i prawa. Zapowiedzieli zorganizowanie debaty na ten temat w parlamencie.
Od wiosny 2025 r. Grenlandią rządzi koalicyjny gabinet czterech ugrupowań. Premierem jest Jens Frederik Nielsen z partii Demokraci. Ta formacja jest za niepodległością wyspy od Danii, ale po uzyskaniu niezależności gospodarczej. Dzisiaj Grenlandia jest uzależniona od dotacji duńskiego rządu.
Putin sięgnął po swoją najlepszą broń. Polski ambasador: rakiety spadły w mojej okolicy
Oświadczenie podpisał także Pele Broberg. To lider opozycyjnej partii Naleraq. Ta formacja jest za jak najszybszym zerwaniem związków z Danią.
Donald Trump oświadczył w piątek 9 stycznia w Waszyngtonie, że chce porozumienia z Grenlandią — "jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób". Zaznaczył, że jeśli Stany Zjednoczone nie opanują Grenlandii, to zrobi to Rosja lub Chiny.
Zacharowa straszy zachodnich żołnierzy. "Uzasadnione cele"
(PAP)

1 dzień temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·