Naukowcy na tropie genu spokoju. Stwarza szansę leczenia ADHD inaczej niż dotychczas

2 tygodni temu 21
  • Dotychczas stosowane leczenie opierało się na stymulacji aktywności kory przedczołowej. Nowe badanie sugeruje alternatywę - zmniejszenie aktywności tła jako sposób na wyciszenie zakłócającego szumu
  • Naukowcy wykazali, że tzw. gen Homer1 poprawia koncentrację redukując "szum" w korze przedczołowej mózgu
  • Odkrycie może mieć istotne znaczenie dla przyszłych badań nad ADHD i innymi zaburzeniami związanymi z przeciążeniem sensorycznym

Gen, który poprawia koncentrację. "Jest istotny także dla ludzi"

Naukowcy z The Rockefeller University w USA wykazali, że gen Homer1 poprawia koncentrację redukując "szum" w korze przedczołowej mózgu, co może mieć istotne znaczenie dla przyszłych badań nad ADHD i innymi zaburzeniami związanymi z przeciążeniem sensorycznym, takimi jak autyzm czy schizofrenia. O odkryciu donosi czasopismo „Nature Neuroscience”.

Zaburzenia uwagi, takie jak ADHD, wiążą się - przypomnijmy, z zaburzeniem zdolności do oddzielania sygnału od szumu. Ponieważ mózg jest nieustannie bombardowany informacjami, koncentracja zależy od jego umiejętności filtrowania bodźców rozpraszających i wykrywania tego, co istotne. Dotychczas stosowane leczenie opierało się na stymulacji aktywności kory przedczołowej. Nowe badanie sugeruje jednak alternatywę - zmniejszenie aktywności tła jako sposób na wyciszenie zakłócającego szumu. 

W artykule opublikowanym w „Nature Neuroscience” badacze wskazują, że kluczową rolę w kształtowaniu uwagi w ten sposób odgrywa gen Homer1. Przeprowadzili badanie genomu niemal 200 myszy pochodzących z ośmiu różnych linii, w tym niektórych z dzikim pochodzeniem, aby odtworzyć różnorodność genetyczną spotykaną u ludzi. Zwierzęta z niższym poziomem dwóch konkretnych wersji wspomnianego genu wykazywały cichszą aktywność mózgu i lepszą zdolność skupienia.

Wyniki te wskazują zupełnie nowy kierunek myślenia o leczeniu zaburzeń uwagi, w tym ADHD i innych zaburzeń charakteryzujących się przeciążeniem sensorycznym i już powiązanych z Homer1.

- Gen, który odkryliśmy, ma uderzający wpływ na uwagę i jest istotny także dla ludzi - mówi cytowana w czasopiśmie Priya Rajasethupathy, współautorka badania oraz kierowniczka Laboratorium Dynamiki Neuronalnej i Poznania w Uniwersytecie Rockefellera.

Dalsze analizy wykazały, że kluczowe znaczenie mają konkretne wersje genu - Homer1a i Ania3. Myszy, które dobrze radziły sobie w testach uwagi, miały naturalnie niższe poziomy krótszych izoform genu w korze przedczołowej.

Kolejne eksperymenty dowiodły z kolei, że obniżenie poziomu tych wersji genu u myszy w okresie dorastania prowadziło do dużej poprawy funkcjonowania.

Zwierzęta stawały się szybsze, dokładniejsze i mniej podatne na rozproszenia w testach behawioralnych. Ta sama manipulacja u dorosłych myszy nie przynosiła już jednak żadnych efektów, co wskazuje, że wpływ Homer1 jest ograniczony do krytycznego okresu we wczesnym życiu.

Odkrycie otwiera drogę dla nowych terapii

Naukowcy dowiedli także, że zmniejszenie poziomu Homer1 w neuronach kory przedczołowej powoduje zwiększenie liczby receptorów GABA - hamujących aktywność układu nerwowego. Dzięki temu mózg pracował spokojniej, a neurony aktywowały się w odpowiedzi na bardziej istotne bodźce.

Przyszłe prace zespołu Rajasethupathy skoncentrują się na lepszym zrozumieniu genetyki uwagi, z myślą o stworzeniu terapii umożliwiających precyzyjne, molekularne regulowanie poziomu Homer1.

- W genie Homer1 istnieje miejsce splicingowe, które można farmakologicznie modulować - i może to być idealny sposób na regulowanie stosunku sygnału do szumu w mózgu - podkreśla Rajasethupathy. - To otwiera kuszącą drogę do stworzenia leku, który miałby podobny wyciszający efekt jak medytacja - uważa ekspertka.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło