Myślisz, że to pomaga schudnąć? Naukowcy: efekt jest zerowy

1 tydzień temu 13

Badanie ChronoFast obala najpopularniejszy mit

Post przerywany (znany powszechnie pod ang. nazwą "intermittent fasting"), a szczególnie jego odmiana "time‑restricted eating" (TRE - zwana w polskim jedzeniem ograniczonym czasowo), od lat jest przedstawiany jako prosty sposób na poprawę zdrowia metabolicznego. Zwolennicy obiecują lepszą wrażliwość na insulinę, niższy poziom cukru i cholesterolu, a nawet ochronę przed otyłością. Najnowsze badanie ChronoFast, przeprowadzone przez naukowców z German Institute of Human Nutrition Potsdam‑Rehbruecke (DIfE), Deutsches Zentrum fuer Diabetesforschung (DZD) oraz Charité – Universitätsmedizin Berlin, pokazuje jednak coś zupełnie innego. Gdy uczestnicy jedli tyle samo kalorii, ośmiogodzinne okienko żywieniowe nie przyniosło żadnych korzyści metabolicznych.

Dalsza część tekstu pod wideo

W eksperymencie wzięły udział 31 kobiet z nadwagą lub otyłością. Każda z nich przez dwa tygodnie stosowała dwa różne harmonogramy żywienia. Jeden z nich był "wczesny" (8:00–16:00), a drugi "późny" (13:00–21:00). Kluczowe było to, że posiłki były identyczne pod względem kalorii i składu (izokaloryczne). Dzięki temu naukowcy mogli sprawdzić, czy sama zmiana godzin jedzenia wpływa na zdrowie metaboliczne.

Advertisement

Wynik był jednoznaczny. Zespół kierowany przez prof. Olgę Ramich nie odnotował żadnych istotnych zmian w insulinowrażliwości, poziomie glukozy, lipidach ani markerach zapalnych. To oznacza, że wcześniejsze pozytywne wyniki badań nad TRE mogły wynikać głównie z nieświadomego obniżenia kaloryczności, a nie z samego skrócenia okna żywieniowego. Innymi słowy – bez jedzenia mniej nie ma efektu.

To jednak nie znaczy, że TRE nie wpływa na organizm w ogóle. Badacze, we współpracy z prof. Achimem Kramerem, wykorzystali test BodyTime do analizy rytmów okołodobowych. Okazało się, że późniejsze jedzenie przesuwało wewnętrzny zegar średnio o 40 minut, co przekładało się także na późniejsze zasypianie i budzenie się. Jedzenie działa więc jak sygnał czasowy – podobnie jak światło – ale nie poprawia parametrów metabolicznych, jeśli kalorie pozostają na tym samym poziomie.

Wnioski naukowców są jasne. To bilans energetyczny, a nie sama pora jedzenia, decyduje o korzyściach zdrowotnych. Prof. Ramich podkreśla, że osoby chcące poprawić metabolizm powinny zwracać uwagę przede wszystkim na ilość kalorii, a nie wyłącznie na zegarek. Kolejne badania mają sprawdzić, czy połączenie TRE z kontrolowaną redukcją kalorii daje silniejszy efekt oraz jak indywidualne cechy – np. chronotyp czy genetyka – wpływają na reakcję organizmu.

Przeczytaj źródło