„Megagóra” wkrótce zniknie. Naukowcy zauważyli „błękitną papkę”

10 godziny temu 6

Badacze przeanalizowali zdjęcia wykonane przez satelitę NASA. Okazuje się, że powierzchnia jednej z największych gór lodowych na świecie zaczyna wyglądać jak błękitna papka. Naukowcy nie mają wątpliwości: jej historia zbliża się do końca.

Z nowych zdjęć satelitarnych wynika, że A23a – jedna z największych i najdłużej istniejących gór lodowych w historii obserwacji – zaczyna gwałtownie tracić swoją strukturę. Na jej powierzchni pojawiły się intensywnie niebieskie smugi i rozległe kałuże wody roztopowej. Zdaniem badaczy to wyraźny sygnał, że „megagóra” lodowa wchodzi w ostatnią fazę swojego istnienia.

Jeszcze niedawno A23a miała powierzchnię trzykrotnie większą niż Nowy Jork i przez lata uchodziła za prawdziwą „królową gór lodowych”. Dziś pozostała z niej zaledwie około jedna trzecia pierwotnej masy, a wszystko wskazuje na to, że jej całkowity rozpad jest już tylko kwestią czasu.

Cztery dekady dryfowania

Jak czytamy w serwisie livescience.com, A23a oderwała się od antarktycznego lądolodu Filchnera-Ronne’a latem 1986 roku. W przeciwieństwie do większości gór lodowych nie rozpoczęła jednak od razu długiej podróży po oceanie. Jej dolny wierzchołek szybko zahaczył o morskie dno, co unieruchomiło tę gigantyczną bryłę lodu na niemal 40 lat. Bliskość macierzystego szelfu sprawiła, że przez dekady topniała wyjątkowo wolno.

Sytuacja zmieniła się dopiero w 2020 roku, gdy A23a uwolniła się z dna morskiego i zaczęła dryfować w głąb Oceanu Południowego. Jej dalsza trasa była pełna zaskakujących zwrotów: góra lodowa na długie miesiące została uwięziona w silnym prądzie oceanicznym, gdzie niemal stanęła w bezruchu.

Po wydostaniu się z wiru w grudniu 2024 roku A23a skierowała się w stronę wyspy – Georgii Południowej. Naukowcy obawiali się, że może tam ponownie osiąść na dnie, co zagroziłoby lokalnym ekosystemom, w tym koloniom pingwinów. Ostatecznie do najczarniejszego scenariusza nie doszło – w maju 2025 roku lodowa kolubryna zaczęła się rozpadać, zanim dotarła do wyspy.

„Błękitna papka” i ostatnie sygnały rozpadu

Po rozpadzie główny fragment A23a dryfował dalej na północ, w głąb południowego Atlantyku. Tam natrafił na cieplejsze wody napływające z rejonu Ameryki Południowej, a to znacząco przyspieszyło proces topnienia.

Zdjęcia wykonane 26 grudnia przez satelitę NASA Terra pokazują dziś lodową bryłę niemal nie do poznania. Powierzchnię A23a pokrywają liczne kałuże błękitnej wody roztopowej, oddzielone grubymi, białymi pasami lodu, określanymi przez naukowców jako „wały”. Wokół góry lodowej widoczny jest także szary osad – tak zwany melanż lodowy – który najprawdopodobniej wydostał się spod topniejącej bryły. Całość otaczają setki mniejszych gór lodowych oderwanych od jej krawędzi.

– „Błękitna papka” widoczna na A23a składa się z jeziorek topniejących, które powstają, gdy lód powierzchniowy traci swoją integralność strukturalną – wyjaśnił w oświadczeniu dla NASA Ted Scambos, klimatolog z University of Colorado Boulder. – Jeziorka te układają się w smugi, prawdopodobnie spowodowane ciężarem wody gromadzącej się w pęknięciach w lodzie i wymuszającej ich otwarcie – dodał.

Według Waltera Meiera, starszego naukowca z National Snow and Ice Data Center, pęknięcia te biegną równolegle do rowków na spodniej stronie góry lodowej, ukształtowanych jeszcze w czasach, gdy A23a była częścią lądolodu. – To imponujące, że te prążki wciąż są widoczne po tak długim czasie – dodał Chris Shuman, emerytowany glacjolog, były pracownik Uniwersytetu Maryland.

Koniec „królowej gór lodowych”

Ze względu na swoje ogromne rozmiary A23a w trakcie swojego istnienia wielokrotnie zyskiwała miano największej góry lodowej świata. Ostatni raz odzyskała ten tytuł w czerwcu 2023 roku, po rozpadzie góry lodowej A-76A. Straciła go jednak znów we wrześniu 2025 roku, krótko po minięciu Georgii Południowej.

Obecnie największą górą lodową świata jest D15A, o powierzchni około 3100 kilometrów kwadratowych, czyli mniejszej niż A23a w okresie jej największej świetności.

Czytaj też:
Grenlandia skrywa mroczny sekret. „To tylko kwestia czasu”
Czytaj też:
Zaginiony od 28 lat mężczyzna odnaleziony w topniejącym lodowcu. „Ciało nietknięte”

Przeczytaj źródło