Donald Trump twierdzi, że powodem chęci przejęcia Grenlandii przez USA jest zagrożenie ze strony Rosji i Chin. Pojawił się więc plan, jak odwieść amerykańskiego prezydenta od tego pomysłu i jednocześnie wzmocnić bezpieczeństwo wyspy.
Fot. REUTERS/Leah Millis
Media: Europa chce wysłać wojsko na Grenlandię
Agencja Bloomberg ustaliła, że grupa europejskich krajów, na czele z Wielką Brytanią i Niemcami, omawia plany obecności wojskowej na Grenlandii. Celem ma być udowodnienie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że "kontynent poważnie traktuje bezpieczeństwo Arktyki". Działanie ma również powstrzymać amerykańskie zapędy dotyczące przejęcia wyspy. Misja miałaby nosić nazwę "Arctic Sentry" i zostać utworzona na wzór misji NATO "Baltic Sentry" (Bałtycka Straż), którą rozpoczęto rok temu, aby chronić infrastrukturę krytyczną na Morzu Bałtyckim.
Dania o "zwiększonej obecności wojskowej"
Zdaniem premierki Danii Mette Frederiksen "świat, jaki znamy, się rozpada". "To zerwanie z przekonaniem, że wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt są czymś oczywistym. Tylko demokratyczne społeczeństwa, działając wspólnie, mogą zapewnić wolność i dobrobyt swoim obywatelom - i tylko wtedy, gdy są gotowe ich bronić" - napisała szefowa rządu w niedzielę 11 stycznia. Następnie wskazała, że konflikty między USA a Europą przynoszą korzyści "jedynie przeciwnikom". "Na północnej flance NATO musi wykazać się większą determinacją i jednością, aby Rosja i Chiny nigdy nie stały się zagrożeniem w Arktyce" - napisała Frederiksen. W związku z tym szefowa duńskiego rządu oceniła, że na bezpieczeństwo będzie miała wpływ "znacznie zwiększona obecność wojskowa".
Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
USA twierdzą, że Grenlandia jest zagrożona
Wiceprezydent USA J.D. Vance w czwartek 8 stycznia przypomniał, że "Grenlandia jest naprawdę istotna" dla zarówno amerykańskiej, jak i światowej obrony przeciwrakietowej. - Wiemy, że wrogowie wykazują zainteresowanie tym konkretnym terytorium i tym kawałkiem świata, więc to, o co prosimy europejskich przyjaciół, to żeby wzięli bezpieczeństwo tej wyspy bardziej poważnie pod uwagę, ponieważ jeżeli tego nie zrobią, USA będą musiały się tym zająć - powiedział Vance.
Jak przekazała agencja AFP, zdaniem naczelnego dowódcy Sił Sojuszniczych NATO w Europie Alexusa Grynkewicha rosyjskie i chińskie statki miały wspólnie patrolować północne wybrzeże Rosji oraz okolice Alaski i Kanady. Ich celem ma być uzyskanie lepszego dostępu do Arktyki, podczas topnienia lodu. Jak zaznaczył, obecnie nie ma jednak "bezpośredniego zagrożenia" dla terytorium NATO. Według doniesień Agencji Reutera Trump wielokrotnie twierdził, że rosyjskie i chińskie statki operują w pobliżu Grenlandii. Twierdzenia te mają jednak odrzucać kraje nordyckie. - To po prostu nieprawda, że Chińczycy i Rosjanie tam są. Widziałem dane wywiadowcze. Nie ma tam żadnych statków ani okrętów podwodnych - powiedział jeden z wysokich rangą dyplomatów w rozmowie z "Financial Times".
Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: "Europa ma sposób na Trumpa? Media: Chcą wysłać wojska na Grenlandię".
Źródła:Bloomberg, Biały Dom (YouTube), AFP, Agencja Reutera, Mette Frederiksen (Facebook)
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!





English (US) ·
Polish (PL) ·