Maserati Grecale Trofeo stoi przed swoją największą szansą. Włosi mają dobry wóz i muszą to wykorzystać

7 godziny temu 6
  • Maserati Grecale Trofeo to prawdziwy włoski samochód, który nie może się nie podobać
  • Pod maską znajduje się 3-litrowy silnik V6 o mocy 530 KM, zapewniający przyspieszenie do 100 km na godz. w 3,8 sekundy.
  • Wnętrze Grecale Trofeo rozczula jakością wykonania i materiałami
  • Zawieszenie pneumatyczne Skyhook oferuje komfortową jazdę w trybie Comfort oraz praktycznie wyścigowe wrażenia w trybie Corsa
  • Cena wersji Trofeo przekracza 600 tys. zł, a podstawowa wersja Grecale kosztuje ok. 340 tys. zł
  • Samochód był użyczony przez importera, a po teście został zwrócony
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

SPIS TREŚCI

  1. Jak wygląda Maserati Grecale Trofeo?
  2. Jakie jest wnętrze Maserati Grecale?
  3. Sprytnie rozwiązana obsługa klimatyzacji
  4. Maserati Grecale ma kilka specyficznych rozwiązań
  5. Czy Maserati Grecale jest duże?
  6. Jaki silnik ma Maserati Grecale Trofeo?
  7. Ile pali Maserati Grecale Trofeo?
  8. Jak jeździ Maserati Grecale?
  9. Ile kosztuje Maserati Grecale?
  10. Maserati Grecale Trofeo — podsumowanie

Maserati Grecale Trofeo to nie jest po prostu kolejny luksusowy SUV. To samochód, który ma za zadanie udowodnić, że geny superauta można skutecznie przeszczepić do nadwozia typu SUV. Sercem tej maszyny jest silnik Nettuno, znany z supersamochodu MC20, co stawia Trofeo na szczycie hierarchii sportowych SUV-ów. Osiągi i wygląd także powodują, że Grecale to nie jest kolejny zwykły SUV.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie osiągi ma Maserati Grecale Trofeo?

Jakie są wady Maserati Grecale Trofeo?

Jakie materiały użyto w wnętrzu Maserati Grecale?

Ile kosztuje podstawowa wersja Maserati Grecale?

Jak wygląda Maserati Grecale Trofeo?

Grecale to popis włoskiego designu, który łączy elegancję z agresją. Przód zdominowany jest przez świetnie wyglądającą, nisko osadzoną osłonę chłodnicy z dumnym logo trójzębu. Wokół tego grilla pojawiają się akcenty z włókna węglowego i zdecydowanie większe wloty powietrza w porównaniu do wersji standardowych. Na samym szczycie dumnego przodu mamy z kolei dwa dość małe, ale eleganckie reflektory. I nawet nie próbujcie nawiązywać do Forda Pumy — Maserati broni się proporcjami i detalami, które krzyczą: "jestem produktem premium".

Na szczególną uwagę zasługują "biodra" przy tylnych kołach, które dodają muskulatury całemu Grecale. Ładnie wyglądają trzy wloty na błotnikach, a klamki są wtopione w drzwi, dzięki czemu nie pobrudzimy ręki, otwierając je. Kropką nad "i" są cztery końcówki wydechu wystające z tyłu samochodu i te piękne alufelgi. Najmocniejsza wersja Trofeo tylko nieznacznie różni się od słabszych odmian, dodając tu i ówdzie elementy z włókna węglowego. Mimo wielkiej mocy pod maską nie epatuje on tym, że jest szybki. Tu dalej dominuje elegancja.

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Jakie jest wnętrze Maserati Grecale?

Wnętrze Grecale bardzo pozytywnie zaskakuje świetną jakością wykonania. Po wejściu do samochodu do nosów pasażerów od razu dociera zapach skóry, a wszystko, czego dotkniemy, jest nie tylko miękkie, ale także zrobione z materiałów wysokiej jakości. Jest więc włókno szklane, aluminium i skóra. Wyciszenie to także pierwsza klasa, a elementy wnętrza nie skrzypią. Do tego mamy wygodne fotele z wyszytymi trójzębami na zagłówkach i dobrze leżąca w dłoniach kierownicę. Kierowca czuje się tu jak w domu, choć niektórym mogą przeszkadzać duże łopatki skrzyni biegów, które zostały przymocowane na stałe i są tylko lekko krótsze niż manetki od świateł i wycieraczek (przypadłość wersji Trofeo).

Na środku deski rozdzielczej mamy centrum dowodzenia Grecale, składające się z wyświetlacza multimediów o przekątnej 12,3 cala oraz dolnego ekranu klimatyzacji o przekątnej 8,8 cala. Ten górny działa wystarczająco szybko, grafiki są ładne, a na górze jest skrót do wyłączania irytującego systemu pilnowania ograniczeń prędkości. Ważniejszy jednak jest tutaj ten dolny ekran, bowiem Włosi zrobili wszystko, by był on wygodny w obsłudze.

Sprytnie rozwiązana obsługa klimatyzacji

Podczas jazdy możemy więc nacisnąć w dowolne miejsce tego ekranu, by podwyższyć lub obniżyć temperaturę kierowcy, lub pasażera, przesuwając palcem w górę lub w dół. Z kolei przesunięcie w prawo lub lewo pozwala na zmianę prędkości nawiewu. Nie trzeba więc trafiać w konkretne miejsce palcem, za co należy się plus, choć cały czas wolałbym pokrętła. Mimo wszystko system jest responsywny, a obsługa klimatyzacji okazuje się intuicyjna i dodatkowo wszystkie opcje klimatyzacji mamy na wierzchu.

Pomiędzy wyświetlaczami są przyciski wyboru trybu skrzyni biegów, co jest dość specyficznym rozwiązaniem. Nie mówię, że jest złe, ale wymaga przyzwyczajenia. Takie rozwiązanie to rzadkość.

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Foto: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Maserati Grecale ma kilka specyficznych rozwiązań

Na uwagę zasługuje jeszcze zegarek, znajdujący się na szczycie deski rozdzielczej, który już nie jest analogowy. Na początku miałem wrażenie, że lepiej byłoby, gdyby został analogowy, ale wersja cyfrowa okazuje się dość wygodna, ponieważ pokazuje na przykład, czy telefon się ładuje, gdy umieścimy go w miejsce ładowarki indukcyjnej. Ma też kilka innych opcji, jak monitor stopnia naciskania hamulca i gazu, czy kompas, ale mam wrażenie, że te funkcje raczej rzadko będą używane przez właściciela Grecale. Na pewno jednak znajdą się tacy, którzy woleliby zwykły analogowy zegarek.

Podczas jazdy w Grecale nie podobały mi się za to dźwięki wydawane przez różne systemy, szczególnie kierunkowskaz. W aucie premium zazwyczaj jest zwykły klik, jak w starych przerywnikach, natomiast w Grecale dźwięk jest innego rodzaju, kojarzony z autami dużo tańszymi. Druga rzecz, która również mnie irytowała, to dotykowy przycisk świateł awaryjnych. Używa się go często podczas codziennego użytkowania, a zdarza się, że trudno jest w niego trafić tak, żeby zareagował.

Maserati Grecale Trofeo

Maserati Grecale TrofeoŻródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Czy Maserati Grecale jest duże?

Muszę też docenić Grecale za ogrom przestrzeni w środku. Auto jest zbudowane na wydłużonej platformie Alfy Romeo Stelvio, dzięki czemu pasażerowie z tyłu mają dużo miejsca na nogi i głowę, a jakość wykonania także stoi na bardzo wysokim poziomie. Bagażnik również jest bardzo duży — w Trofeo ma 570 l, a w innych wersjach 535 l, więc wakacyjne bagaże powinny wejść bez problemu. W porównaniu do Porsche Macana jest tu dużo więcej miejsca, choć i samo Maserati jest dłuższe.

Jaki silnik ma Maserati Grecale Trofeo?

W kwestii jednostki napędowej Trofeo deklasuje większość rywali. Pod maską pracuje 3-litrowe V6 z podwójnym doładowaniem i innowacyjnym systemem komór wstępnego spalania. Dźwięk tego silnika jest bezbłędny i nieporównywalny z żadnym innym, dodatkowo wydech potrafi gracją generować delikatne strzały, choć także dość mocno tłumi symfonię wydobywającą się z tego motoru.

V6 w Trofeo oferuje 530 KM i 620 Nm, dzięki czemu do 100 km na godz. rozpędza się w 3,8 s, a prędkość maksymalna wynosi 285 km na godz. Reakcja na gaz tego silnika jest natychmiastowa, a 8-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa potrafi dość leniwie zmieniać biegi lub być wyjątkowo precyzyjna — wszystko zależy od tego, jaki tryb wybierzemy. Układ napędowy robi rewelacyjne wrażenie i potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Maserati Grecale Trofeo

Maserati Grecale TrofeoŻródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Ile pali Maserati Grecale Trofeo?

Napęd ten mógłby być doskonały, gdyby nie ekonomizer, który jakby na złość nie chce schodzić poniżej 20 l/100 km w zakorkowanym mieście. Na trasie jest trochę lepiej i spalanie może oscylować w okolicach 12-15 l/100 km. To niestety dużo i argument, że jest to mocny samochód sportowy, do mnie nie przemawia, bowiem zarówno Porsche, jak i BMW, czy Audi potrafią już zrobić mocny silnik, którego spalanie nie dotyka 20 l/100 km. To niestety wpływa na zasięg, który wynosi przy takim spalaniu w okolicach 350 km. Na trasie będzie to zapewne ok. 450-500 km. To największy problem tego układu napędowego.

Maserati Grecale Trofeo

Maserati Grecale TrofeoŻródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Jak jeździ Maserati Grecale?

Grecale Trofeo standardowo wyposażone jest w zawieszenie pneumatyczne Skyhook z adaptacyjną amortyzacją. To klucz do jego wszechstronności, bowiem w trybach Comfort i GT samochód płynie po nierównościach, izolując pasażerów od niedoskonałości asfaltu. Jednak po przełączeniu w tryb Sport lub ekstremalny Corsa, zawieszenie twardnieje, prześwit się obniża, a układ kierowniczy staje się chirurgicznie precyzyjny. Dzięki napędowi na wszystkie koła (z preferencją osi tylnej) oraz elektronicznej szperze, Trofeo prowadzi się z lekkością, jakiej trudno oczekiwać od auta ważącego ponad 2 tony. Tryb Corsa dodatkowo preferuje przenoszenie napędu na tylną oś w 90 proc., zatem jazda bokiem jest w tym aucie jak najbardziej możliwa i dająca mnóstwo frajdy. Trzeba pamiętać, że to tryb raczej na zamknięte obiekty, bowiem wyłącza też ESP.

Jazda Grecale to sama przyjemność. W zwykłym trybie komfortowym jest bardzo wygodnie, a w trybie sportowym, czy też Corsa jest po prostu wyścigowo. W tym aucie można się zrelaksować i poczuć dużo sportu. Jest po włosku, co w kontekście właściwości jezdnych oznacza bardzo dobrą robotę.

Maserati Grecale Trofeo

Maserati Grecale TrofeoŻródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Ile kosztuje Maserati Grecale?

Maserati Grecale kosztuje minimum 343 tys. zł za wersję z 2-litrowym silnikiem o mocy 300 KM wyposażonym w hybrydę. Z kolei wersja Trofeo kosztuje ponad 600 tys. zł. Ceny są więc wysokie, sporo wyższe, niż Porsche, gdy jeszcze było w ofercie. Grecale jest naturalnym następcą dla tych, którzy poszukują czegoś na miarę Macana, choć wysoka cena może być tutaj przeszkodą.

Maserati Grecale Trofeo

Maserati Grecale TrofeoŻródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński

Maserati Grecale Trofeo — podsumowanie

Maserati Grecale Trofeo to samochód, który potrafi zauroczyć. Pokazuje, że Włosi dalej robią samochody po swojemu, w stylu, jaki uwielbiają fani motoryzacji. Dostajemy więc pięknie wykonane dzieło sztuki, które fantastycznie jeździ i pomieści całą rodzinę. Nie ustrzeżono się kilku wpadek, a spalanie w wersji Trofeo jest bardzo wysokie, ale to dalej samochód zdecydowanie warty zainteresowania, szczególnie w momencie, gdy jego główny konkurent po prostu zniknął. Można więc powiedzieć: umarł król, niech żyje król! Maserati powinno jednak jeszcze raz przeanalizować cenniki, by wykorzystać właśnie nadarzającą się okazję. To już rola nowego importera tej marki do Polski — Spółki Grand Automotive Poland, która od połowy 2025 r. zapewnia serwis i dystrybucję aut marki spod logo trójzębu.

Przeczytaj źródło