Lewandowska miała dość życia w cieniu Roberta. "Poszłam po swoje"

3 dni temu 9

Anna Lewandowska nie chce pozostać w cieniu męża


Anna Lewandowska i Robert Lewandowski tworzą jeden z bardziej udanych duetów w świecie show-biznesu, a jednak trenerce fitness swego czasu brakowało nieco wolności. W rozmowie z "Twoim Stylem" uzewnętrzniła się jak nigdy dotąd i podkreśliła, że zrobi wszystko, by iść po swoje. Zależy jej na tym, by nie być kojarzoną z karierą znanego piłkarza.

"Rozmawiałam ze znajomą psycholożką, uznałyśmy, że nie możemy żyć w ciągłym przeświadczeniu, że nasze problemy to pikuś w porównaniu z problemami facetów. A nasza praca jest bzdetem w zestawieniu z ich pracą. Niby dlaczego? Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem. Dawniej robiłam wiele rzeczy z myślą o Robercie, kończyłam studia dietetyczne dla Roberta, czytałam książki, żeby się dowiedzieć, jak jeszcze mogę mu pomóc. Nie przestałam go wspierać, ale poszłam po swoje" - zapewniła Anna.


Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl


Anna Lewandowska i Robert Lewandowski nauczyli się szanować swoje kariery


Lewandowska postanowiła podać przykład sytuacji, w której nie zrezygnowała z tego, co dla niej istotne, nawet dla męża.

"Na przykład pierwszy mecz w sezonie Robert grał tego samego dnia, gdy była pierwsza rocznica mojego studia Edan. Spytał: "Przyjedziesz na stadion?". Jasne, że tak. Byłam tam, ale tylko przez pierwszą połowę, później pojechałam do studia. Nie zrezygnowałam z tego, co dla mnie ważne" - dodała.

Anna Lewandowska zdradziła prawdę. Taki Robert jest na co dzień


Anna Lewandowska znajduje siłę w rodzinie, ale niekoniecznie w słowach męża. Robert podobno nie należy do tych osób, które chętnie chwalą za dokonania.

"Mąż nie jest wylewny. Rzadko powie, że ktoś coś dobrze zrobił. Ale jak już mówi, czujesz się, jakbyś dostała Oscara. W jaki sposób okazuje, że mnie docenia? Jest dumny z mojej pracy, chwali się znajomym moimi sukcesami. Oczywiście na co dzień mówi dużo czułych słów, ale dla mnie najbardziej liczy się, że jestem pierwszą osobą, do której dzwoni po meczu, której się zwierza, gdy ma rozterki" - uzupełniła.

Wszystko wskazuje na to, że mimo chęci skupienia się na swojej karierze, Anna i Robert nadal są bardzo szczęśliwi i pamiętają, by skutecznie łączyć życie prywatne i zawodowe.

Czytaj też:

Wieści z domu Lewandowskich dotarły znienacka. Ledwo zaczął się rok, a tu Anna ogłosiła. Płyną gratulacje z całej Polski

Anna Lewandowska zaskoczyła szczerym wyznaniem na temat małżeństwa. "W domu najważniejsza jest piłka"

Lewandowska pokazała kadry z domu i zachwyciła fanów. "W tych wygibasach na dywanie jest więcej sensu"

Przeczytaj źródło