Ewa Pasik w szpitalu w Radomiu usłyszała, że ma tętniaka aorty piersiowej i musi przejść pilną operację w Warszawie. Lekarze ostrzegli, że może nie przeżyć samego transportu. A to nie był koniec szokujących informacji. Po wszystkim okazało się, że zabieg był niepotrzebny, bo ktoś pomylił jej wyniki z innym pacjentem. Materiał Interwencji.