Korek na 24 kilometry. To efekt przedświątecznej gorączki

3 tygodni temu 32

Kilometry stojących pojazdów i wielogodzinne oczekiwanie. Na to muszą nastawić się kierowcy zmierzający w kierunku polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Dorohusku.

Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku utworzył się ogromny zator. Jak poinformowała lubelska policja, w niedzielę na wyjazd z Polski oczekuje tam około 1,1 tysiąca samochodów ciężarowych. Kolejka tirów rozciąga się na długości około 24 kilometrów.

Podkomisarz Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie przekazał, że zator zaczyna się obecnie na odcinku między miejscowościami Stołpie a Janów.

Autokary przejeżdżają bez opóźnień. Policja pilnuje porządku

Służby podkreślają, że autobusy odprawiane są na bieżąco i nie muszą oczekiwać w długiej kolejce. Na miejscu stale obecni są funkcjonariusze policji, którzy dbają o bezpieczeństwo kierowców oraz płynność ruchu w rejonie przejścia granicznego.

Jak wyjaśniają mundurowi, wzmożony ruch ciężarówek ma charakter sezonowy i jest związany ze zbliżającym się okresem świąteczno-noworocznym, kiedy transport towarów znacząco się zwiększa.

Długie godziny oczekiwania także na innych przejściach

Z danych publikowanych na portalu granica.gov.pl wynika, że w Dorohusku czas oczekiwania na odprawę sięga obecnie nawet 37 godzin. Krócej, choć nadal bardzo długo, czekają kierowcy na przejściu granicznym w Hrebennem, gdzie kolejka oznacza około 12 godzin postoju.

Na przejściach w Dołhobyczowie i Zosinie, obsługujących ciężarówki o masie do 7,5 tony, czas oczekiwania wynosi odpowiednio około 16 godzin oraz dwie godziny.

Czytaj też:
Zderzenie pod Warszawą. Korek na 20 km na S2
Czytaj też:
Karambol na A4. Poważne utrudnienia w ruchu. Korek sięga kilkunastu km

Przeczytaj źródło