Jedno śledztwo, dwie perspektywy. Mroczny kryminał Netflixa prowadzi z widzem gra w kotka i myszkę

6 dni temu 10

Netflix nie zwalnia tempa także po Nowym Roku. Zamiast bezpiecznych, przewidywalnych propozycji serwuje widzom mroczny dreszczowiec, który aż prosi się o nocny maraton. „Zabójcza przyjaźń” to jedna z tych premier, przy których łatwo stracić poczucie czasu. Szczególnie że w obsadzie pojawia się Jon Bernthal, a całość od pierwszych zapowiedzi budzi spore zainteresowanie.

Po świątecznych romansach czas na coś znacznie mroczniejszego

Platforma dobrze wyczuwa nastroje swoich użytkowników. Sezon świątecznych romansów i lekkich komedii właśnie się zakończył, a wielu widzów szuka teraz czegoś cięższego, bardziej niepokojącego i intensywnego. Netflix odpowiada na to zapotrzebowanie bardzo konkretnie. Po noworocznej premierze kolejnej adaptacji prozy Harlana Cobena, która błyskawicznie zaczęła wspinać się w rankingach oglądalności, serwis szykuje następny tytuł z potencjałem na hit.

„Zabójcza przyjaźń” – fabuła pełna niedopowiedzeń

Akcja serialu rozgrywa się w dusznej, gorącej Atlancie. Bohaterka, grana przez Tessę Thompson, jest obecnie w trakcie kryzysu. Traci zainteresowanie pracą w mediach i odsuwa się od bliskich. Gdy jednak docierają do niej informacje o morderstwie w miasteczku, z którego pochodzi, wraca tam niemal natychmiast. Śledztwo prowadzi detektyw Jack Harper - jej mąż, w którego wciela się Jon Bernthal. Oboje próbują rozwiązać zagadkę morderstwa, o którego dokonanie podejrzewają siebie nawzajem. Twórcy celowo prowadzą widza w półmroku niedopowiedzeń. Kto mówi prawdę, a kto manipuluje? Odpowiedź nie jest oczywista, a atmosfera podejrzeń i wzajemnej obserwacji tylko się zagęszcza. Wszystko wskazuje na to, że „Zabójcza przyjaźń” będzie serialem, który trudno oglądać odcinek po odcinku. Raczej wciąga w sposób, który kończy się jednym kliknięciem „następny”.

„Zabójcza przyjaźń”: kiedy premiera?

Premiera dreszczowca została zaplanowana na 8 stycznia i już teraz zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych propozycji Netfliksa w tym miesiącu. Co ciekawe, pojawi się ona w katalogu obok znacznie lżejszych tytułów. Dzień później platforma udostępni nowy sezon niemieckiego „Love Is Blind”, a także kolejną odsłonę hiszpańskich „Samców alfa”. Kontrast między tymi produkcjami jest spory, ale to właśnie „Zabójcza przyjaźń” może okazać się tym tytułem, który zatrzyma widzów przed ekranem do późnej nocy.

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Przeczytaj źródło