Głośna sprawa reakcji Tuska na posiedzeniu rządu. „Być może chciał komuś przyciąć skrzydełka”

4 dni temu 7

Trwa zamieszanie w związku z reformą PIP. Donald Tusk postanowił zakończyć prace w tym zakresie, co zaskoczyło polityków Nowej Lewicy. Ugrupowanie zapowiedziało, że będzie walczyć o te przepisy, ale problemem może okazać się postawa PSL.

Sprawa ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy wywołała emocje po doniesieniach, że na posiedzeniu rządu Donald Tusk poczuł się oszukany i się wściekł. Premier skomentował, że „czytał już legendy” na ten temat. Poinformował też, że podjął decyzję, aby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. W nieoficjalnych rozmowach politycy Nowej Lewicy nie kryją zdumienia ruchem Tuska – podaje Onet.

– Być może Tusk chciał komuś przyciąć skrzydełka. Za dobrze nam szło w ostatnich miesiącach – ocenił polityk Nowej Lewicy. Politycy tej formacji zapowiadają, że nie odpuszczą tematu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty miał w tej sprawie spotkać się z szefem rządu, ale do niego nie doszło. Być może do rozmowy dojdzie jeszcze w tym tygodniu. Temat jest ważny, bo reforma jest powiązana z kamieniem milowym KPO ws. ograniczania segmentacji rynku pracy.

Problem z reformą PIP. Polska będzie renegocjować kamień milowy?

Rząd jest pod presją, aby spełnić kamień milowy, ale jednocześnie nie chce wywołać efektu mrożącego w gospodarce i wpaść w konflikt z przedsiębiorcami. Dla Nowej Lewicy sprawa była sztandarowa: miała pokazać, że Polska jako państwo wreszcie broni pracownika tam, gdzie w rzeczywistości powinien mieć etat, a w praktyce go nie ma. Dodatkowo marszałek Sejmu sprawuje też nadzór nad Państwową Inspekcją Pracy. Do tego dochodzi też rywalizacja z partią Razem.

Problemem może być jeszcze postawa twarda postawa PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w Sejmie, że jego partia będzie blokować reformę PIP i nie zgadza się na nowy projekt zapowiedziany przez Lewicę. Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego zaproponował, aby renegocjować kamień milowy w Brukseli. Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że to jest zadanie dla szefowej resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zakończył, że w przeszłości już to miało miejsce.

Czytaj też:
Reforma PIP zablokowana. Tusk zapowiada nowe rozwiązania
Czytaj też:
Czarzasty dogada się z Tuskiem? „Wyjdzie z podkulonym ogonem”

Przeczytaj źródło