Gen. Polko grzmi ws. odśnieżania przez wojsko. "Powinni odmawiać"

22 godziny temu 7

Zimowa aura w Polsce stała się nie tylko wyzwaniem dla drogowców, ale także punktem zapalnym w dyskusji o roli Sił Zbrojnych. Gdy w miastach spadł śnieg, do walki z zaspami ruszyli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, co natychmiast wywołało skrajne reakcje – od krytyki ze strony ekspertów wojskowych, po rozgoryczenie samych żołnierzy. Pytanie o to, gdzie kończy się pomoc obywatelska, a zaczyna niewłaściwe wykorzystanie potencjału armii, powraca wraz z każdym alertem pogodowym.

  • Decyzja MON dotycząca alertu gotowości WOT
  • Gen. Polko ostro komentuje decyzję
  • Czy według prawa WOT powinno odsnieżać ulice?
  • Rozgorycznie wśród żołnierzy

Decyzja MON dotycząca alertu gotowości WOT

Po intensywnych opadach żołnierze WOT oraz jednostki zawodowe odśnieżały ulice w Zamościu, Słupsku i Lublinie, co spotkało się z reakcją tamtejszych dowództw.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił w mediach społecznościowych alert gotowości dla ośmiu brygad WOT na podstawie prognoz pogodowych. Resort argumentował decyzję koniecznością monitorowania aury i wsparcia samorządów w zwalczaniu skutków zimy.

Zapowiedzi te wywołały falę krytyki i pytań o celowość angażowania armii w obliczu nadchodzącego mrozu.

Gen. Polko grzmi ws. odśnieżania przez wojsko. "Powinni odmawiać"
fot. Michal Zebrowski/East News

Gen. Polko ostro komentuje decyzję

Generał Roman Polko w ostrych słowach odniósł się do decyzji szefa MON. Stwierdził, że wojsko nie służy do odśnieżania chodników, ponieważ obecna zima nie nosi znamion katastrofy. 

Według generała takie działania degradują armię do roli służby pomocniczej i stanowią formę propagandy zdejmującej odpowiedzialność z samorządów. Ekspert uważa to za niepotrzbne, polityczne działania PR-owe.

To forma propagandy, która zdejmuje odpowiedzialność z niewydolnych samorządów i degraduje wojsko do roli ochotniczej straży "do wszystkiego". Przepraszam bardzo, ale to nie jest żadna katastrofa. Jest styczeń, mamy mróz i spadł śnieg, to nie jest zima stulecia. A my nagle robimy z żołnierzy ludzi do każdej dorywczej pracy 

-powiedział generał w rozmowie dla Wirtualnej Polski
 

Czy według prawa WOT powinno odsnieżać ulice?

Ustawa o obronie Ojczyzny przypisuje WOT zwalczanie klęsk żywiołowych, choć w miastach takich jak Słupsk czy Lublin nie ogłoszono stanu klęski. Przepisy wskazują raczej na zadania specjalistyczne, jak ratownictwo czy likwidacja skażeń. Rzecznik WOT wyjaśnia ustawową podstawę działań, wskazując na to, że odbywają się one w ramach zarządzania kryzysowego. Pomoc obejmuje głównie zabezpieczenie dojazdu do szpitali, szkół oraz placówek wsparcia, od których zależy życie mieszkańców. Formacja często odmawia udziału w pracach, co miało miejsce w Słupsku przed interwencją wojewody.

Rozgorycznie wśród żołnierzy

Zaangażowanie wojska w walkę ze śniegiem wywołało w mediach falę złośliwych komentarzy. Wśród miektórych żołnierzy WOT panuje rozgoryczenie, mimo że oficjalnie deklarują jedynie uzupełnianie pracy służb miejskich. Wojskowi skarżą się na wyręczanie samorządów darmową pracą armii zamiast zatrudniania dodatkowych osób. Niektórzy wprost nazywają sytuację kpiną.

Jestem terytorialsem, ale to już zaczyna być kpina. Samorządowcy się wyręczają, a niedługo będziemy wywozić gnój z obór

-Pisze jeden z użytkowników portalu facebook
 

Przeczytaj źródło