FreeClip 2. Huawei odświeża swoje muzyczne klipsy. Test słuchawek

7 godziny temu 5

SPIS TREŚCI

  1. Huawei FreeClip 2. Konstrukcja, jakość wykonania, wygoda noszenia i obsługi
  2. Huawei FreeClip 2. Specyfikacja techniczna
  3. Huawei FreeClip 2. Jakość dźwięku i rozmów
  4. Huawei FreeClip 2. Akumulatory i ładowanie
  5. Huawei FreeClip 2. Podsumowanie testu

W tekście umieszczono linki reklamowe naszego partnera

Jakie są wymiary etui słuchawek FreeClip 2?

Kiedy odbywa się polska premiera FreeClip 2?

Jak długo słuchawki FreeClip 2 mogą pracować na baterii?

Jakie mają certyfikaty dotyczące wodoszczelności FreeClip 2?

Huawei FreeClip 2. Konstrukcja, jakość wykonania, wygoda noszenia i obsługi

W obliczu dużej konkurencji nie wystarczy już dziś zrobić słuchawki przypominające klips. Zwłaszcza, jeśli oferuje się je w wysokiej cenie. Konstruktorzy Huawei nie mieli zatem łatwego zadania. Pierwszy rzut oka przynosi... pierwsze zaskoczenie. Udało im się upchać nowe FreeClip 2 w zadziwiająco małym, zgrabnym i wygodnym w transporcie etui. Ma ono wymiary 50 x 50 x 25 mm (w wypadku FreeClip było to 52 x 60 x 22 mm) oraz masę 38 g. Wraz ze słuchawkami w środku, ta ostatnia wzrasta do 48 gramów, czyli na każdą ze słuchawek przypada po 5 g.

Etui słuchawek Huawei FreeClip (po lewej) oraz nowych Huawei FreeClip 2 (po prawej)

Etui słuchawek Huawei FreeClip (po lewej) oraz nowych Huawei FreeClip 2 (po prawej)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Tak małe etui zawdzięczamy nietypowemu ułożeniu słuchawek — stoją w nim one pionowo i to jeszcze na zakładkę (patrz zdjęcie poniżej). Minusem takiego rozwiązania jest potrzeba chwili do przyzwyczajenia się, jak poprawnie umieszczać zdjęte z uszu FreeClip 2 w etui.

Konstrukcja FreeClip 2 jest bardzo zbliżona do poprzedników. W owalnej fasolce ukrywa się akumulator (60 mAh) i elektronika (moduł Bluetooth 6.0). W kulce pracuje przetwornik dynamiczny o średnicy 10,8 mm. Oba te elementy łączy ze sobą elastyczny mostek z pamięcią kształtu. Utrzymuje on przy okazji całość na uchu i w nowej odsłonie pokrywa go delikatna warstwa silikonu. Słuchawki są teraz również nieco mniejsze (głównie fasolka) i lżejsze niż z te zestawu FreeClip. Mostek sprawia też wrażenie bardziej elastycznego.

Słuchawki Huawei FreeClip vs Huawei FreeClip 2 (po prawej)

Słuchawki Huawei FreeClip vs Huawei FreeClip 2 (po prawej)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

FreeClip 2 zaliczam do wygodnych słuchawek (rzeczywiście łatwiej zapomnieć o ich obecności na uchu niż w wypadku starszych FreeClip), a umieszczone na małżowinie słuchawkowe klipsy Huawei trzymają się pewnie.

Do samej konstrukcji mam niestety kilka zastrzeżeń. Jeśli macie niewielkie uszy — wszystko będzie w porządku. Ja takich nie mam i elastyczny mostek był dla mnie jakby nieco zbyt krótki. Opierał się i lekko zawijał brzeg małżowiny. Nie powodowało to na szczęście dyskomfortu, lecz.... nawet niewielka zmiana ułożenia kulek z przetwornikami w uchu oznacza automatycznie zmianę brzmienia. Emisja dźwięku jest tu bowiem kierunkowa i otwarta konstrukcja douszna wnosi swoje klasyczne ograniczenia. Oznacza to, że trzeba wyrobić sobie dodatkowo nawyk optymalnego brzmieniowo ułożenia słuchawek na uchu w trakcie zakładania.

Huawei FreeClip (po lewej) vs Huawei FreeClip 2 (po prawej)

Huawei FreeClip (po lewej) vs Huawei FreeClip 2 (po prawej)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Słuchawki zostały wyposażone w panele dotykowe, które podobnie, jak w pierwszych FreeClip działają nieco intrygująco. Gesty podwójnego i potrójnego dotknięcia możemy wykonać zarówno na elastycznym mostku, na umieszczonej za uchem fasolce, ale też stukając palcem w bliskiej okolicy słuchawek, na przykład w policzek poniżej nich i... ten ostatni wariant jest zadziwiająco skuteczny (pozwala także uniknąć jakiejkolwiek zmiany ułożenia słuchawek w uchu).

Regulację głośności (gestem przesuwania) wykonamy "głaszcząc" słuchawkową fasolkę leżącą za uchem. W moim wypadku głaskanie fasolki powodowało niestety dość często lekkie przesunięcie słuchawek na uchu, co wymagało późniejszej korekty ich położenia. Wydaje się zatem, że pomysł ze sterowaniem głośnością za pomocą pięciokrotnego stuknięcia znany z pierwszych FreeClip wymaga może większej liczby gestów, ale jest mniej inwazyjny w temacie zmiany położenia słuchawek w uszach.

Huaweei FreeClip (po lewej) vs Huawei FreeClip 2 (po prawej). Średnica kulki przetwornika urosła o 0,2 mm, ale szerokość fasolki zmalała aż o 3 mm

Huaweei FreeClip (po lewej) vs Huawei FreeClip 2 (po prawej). Średnica kulki przetwornika urosła o 0,2 mm, ale szerokość fasolki zmalała aż o 3 mmŻródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Z racji identycznej konstrukcji — w praktyce nie mamy tu prawej i lewej słuchawki. Obie pasują do dowolnego ucha i dowolnego gniazda w etui. FreeClip 2 zachowały więc znaną z FreeClip funkcję wykrywania, w którym z uszu się znajdują. Wystarczy na chwilę pochylić głowę do przodu, a prawy i lewy kanał zostaną w razie potrzeby automatycznie przełączone. To wygodne rozwiązanie.

FreeClip 2

FreeClip 2Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Jedną z nowych funkcji FreeClip 2 jest natomiast sygnalizowanie dźwiękiem wykrycia upadku słuchawki. Rzeczywiście działa, ale... spodziewałem się, że głośny dźwięk będzie wydobywał się w takiej chwili z utraconej słuchawki, co ułatwiłoby jej szybką lokalizację. Tymczasem, obie odtwarzają ciche sygnały. Usłyszymy zatem tylko dźwięk w słuchawce pozostałej w uchu. Zorientujemy się oczywiście w ten sposób, że druga słuchawka nam wypadła (możemy ją strącić na przykład razem ze zdejmowana czapka czy kapturem), jednak w celu jej ewentualnego poszukiwania konieczne będzie włączenie klasycznej funkcji Znajdź w aplikacji sterującej. Wybrana słuchawka piszczy wówczas z pełną mocą.

Mając FreeClip 2 na uszach możemy pokusić się o odbieranie lub odrzucanie rozmów gestem głowy — kiwamy nią "tak" na odebranie, "nie" na odrzucenie połączenia. Nie jest to mój ulubiony sposób, choć... jeśli często macie zajęte obie ręce (wizyty w sklepie, treningi na siłowni, jazda na rowerze, etc) to może się przydać. Osobiście, zamiast kiwania głową wolałem wówczas lekko stuknąć się w policzek, ale oczywiście zależy, co kto lubi.

FreeClip 2

FreeClip 2Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Huawei zaoferował jakiś czas temu nową aplikację sterującą dla słuchawek — Huawei Audio Connect. Teoretycznie, dostępna jest ona zarówno na urządzenia z Androidem, jak i z iOS. Prawda jest zaś taka, iż na nowych smartfonach Huawei w zasadzie nie jest wymagana, znajdziecie ją bez problemu w sklepie App Store, lecz... nadal nie jest obecna w Sklepie Play. Posiadacze smartfonów z Androidem będą zatem musieli raz jeszcze pobrać ją w formie pliku instalacyjnego .apk, a następnie wymusić ręczną instalację programu. Huawei ogranicza też nadal obecność dźwięku przestrzennego wyłącznie dla posiadaczy nowych telefonów własnej marki. Reszta może o nim zapomnieć.

Główne ekrany aplikacji sterującej Huawei Audio Connect (kliknij, aby powiększyć)

Główne ekrany aplikacji sterującej Huawei Audio Connect (kliknij, aby powiększyć)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Aplikacja jest przejrzysta, w całości spolszczona, a interfejs użytkownika został podzielony na logiczne sekcje. Znajdziemy w niej obowiązkowe informacje o stanie naładowania akumulatorów, trybie pracy korektora dźwięku, 10-pasmowy korektor do tworzenia własnych profili brzmieniowych, sekcję konfiguracji gestów sterujących, funkcję znajdowania słuchawek oraz aktualizacji ich oprogramowania. Nie brakuje zatem niczego istotnego, a niezależne programowanie znaczenia gestów dla prawej i lewej słuchawki wystarcza do ustawienia wszystkich potrzebnych funkcji, włącznie z obsługą telefonicznego asystenta głosowego.

Ekrany kontroli działania gestów paneli FreeClip 2 w aplikacji Huawei Audio Connect (kliknij, aby powiększyć)

Ekrany kontroli działania gestów paneli FreeClip 2 w aplikacji Huawei Audio Connect (kliknij, aby powiększyć)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Fabryczny zestaw słuchawek został mocno okrojony. Nie znajdziemy w nim bowiem nawet przewodu USB do ładowania urządzenia.

Huawei FreeClip 2. Specyfikacja techniczna

Słuchawki FreeClip 2 wykorzystują pojedyncze przetworniki dynamiczne o średnicy 10,8 mm, których tajną bronią mają być podwójne membrany. Jak jednak zapewne wiecie, staram się taki technologiczny marketing totalnie lekceważyć — konstrukcja, to problem producenta. Dla użytkownika ważny jest efekt końcowy, czyli dźwięk. Huawei deklaruje pasmo przenoszenia słuchawek od 20 do 20 000 Hz, czyli... raczej nie ma tu mowy o brzmieniu hi-res.

Jeśli połączycie FreeClip 2 ze smartfonem z Androidem, to skorzystacie z kodowania SBC lub AAC. Mając iPhone'a — oczywiście tylko z AAC. Wyłącznie posiadacze urządzeń Huawei (czyli w Europie garstka) będą mogli cieszyć się lepszym, autorskim kodowaniem L2HC. Z naszego punktu widzenia można je jednak uznać w specyfikacji za pomijalne. Dlaczego Huawei w drogich słuchawkach ucieka od popularnego kodowania LDAC czy aptX? Skąpstwo? Efekt ciążących na marce handlowych sankcji? Trudno powiedzieć.

FreeClip 2

FreeClip 2Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

W każdej ze słuchawek ukrywają się po dwa mikrofony, po jednym czujniku przewodzenia kostnego, akumulatory o pojemności 60 mAh oraz dotykowe panele sterujące. Konstrukcja słuchawek jest wodoszczelna — uzyskały certyfikat IP57 (dotyczy on oczywiście wyłącznie słuchawek, a nie etui).

FreeClip 2 otrzymały też nowoczesny moduł Bluetooth 6.0 i obsługują połączenie multipoint (maksymalnie 2 urządzenia jednocześnie).

Słuchawki ładowane są w etui, którego akumulator o pojemność 537 mAh możemy z kolei ładować zarówno przewodowo, jak i indukcyjnie.

Huawei FreeClip 2. Jakość dźwięku i rozmów

FreeClip 2 to tak naprawdę słuchawki douszne (prawda, że o dość nietypowej konstrukcji), które producent stara się lokować w nowej kategorii... słuchawek otwartych (open ear). Po polsku, określenie to może być jednak nieco mylące, gdyż od dawna mamy już, wciąż obowiązujący podział konstrukcyjny słuchawek na te o konstrukcji zamkniętej i otwartej.

W wypadku dousznych FreeClip 2 nie ma oczywiście mowy o aktywnej redukcji hałasu (nawet, jeśli Huawei eksperymentuje z ANC we flagowej, dousznej linii FreeBuds). Z racji konstrukcji słuchawek, dźwięki otoczenia będą bez trudu przenikały do ucha. Nie jest to więc sprzęt optymalny do korzystania w hałaśliwym otoczeniu, w środkach komunikacji zbiorowej — chyba, że lubicie sprawdzać, na ile wasze uszy wytrzymają zagłuszanie dźwięków otoczenia silnym, czyli niezdrowym natężeniem dźwięku. Dużo lepiej słuchawki te sprawdzą się w biurze, podczas pracy z domu lub aktywności w terenie (pozwolą zachować kontakt z otoczeniem).

W funkcjach eksperymentalnych, w aplikacji sterującej, pojawiło się ustawienie automatycznej kontroli głośności w zależności od panującego na zewnątrz hałasu. Zmiana natężenia dźwięku odbywa się płynnie (plus), ale czasami ze sporym opóźnieniem. Sprawiało to, że na przykład wchodząc po coś do kuchni, w której gotowała się w czajniku elektrycznym woda, maksymalne natężenie dźwięku otrzymywałem już z niej wychodząc do cichego pomieszczenia. Słuchawki nie powracały też czasami do ustawionego wcześniej poziomu głośności pozostawiając uznany przez siebie za aktualnie optymalny. Może z czasem się tego nauczą... w końcu nie bez powodu Huawei oznacza obecnie w aplikacji tę funkcję jako eksperymentalną.

Podczas korzystania ze słuchawek szybko zauważyłem, iż grają one przyjemnie, ale jedynie do poziomu głośności około 50-60 procent. Powyżej niego, niskie tony przestają być mocniej odczuwalne w przekazie wraz ze wzrostem głośności. Wyższe natężenie dźwięku uzyskiwane jest bowiem głównie poprzez podbijanie środka i góry pasma. Zatem, im głośniej, tym muzyka stanie się bardziej płaska. Momentami nawet agresywna.

 30 procent głośności (wykres pomarańczowy), 50 procent głośności (wykres zielony), 80 procent (wykres niebieski oraz 100 procent (wykres czerwony). Widać wyraźnie, że przy wyższych poziomach głośności, wzrost natężenia dźwięku w zakresie tonów średnich i wysokich jest znacznie wyższy niż ten, jaki pojawia się w zakresie tonów niskich. Sprawia to, że brzmienie staje się płaskie i bardziej agresywne, a charakterystyka mniej liniowa

Charakterystyki przenoszenia zmierzone dla: 30 procent głośności (wykres pomarańczowy), 50 procent głośności (wykres zielony), 80 procent (wykres niebieski oraz 100 procent (wykres czerwony). Widać wyraźnie, że przy wyższych poziomach głośności, wzrost natężenia dźwięku w zakresie tonów średnich i wysokich jest znacznie wyższy niż ten, jaki pojawia się w zakresie tonów niskich. Sprawia to, że brzmienie staje się płaskie i bardziej agresywne, a charakterystyka mniej liniowaŻródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Zniekształcenia harmoniczne THD dla trybu Domyślne i głosności 50 procent

Zniekształcenia harmoniczne THD dla trybu Domyślne i głosności 50 procentŻródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Huawei tymczasem obiecuje nam radykalną poprawę brzmienia FreeClip 2 w porównaniu do starszych FreeClip. Na moich uszach (przypominam o możliwych różnicach w dopasowaniu) obietnice te nie sprawdzają się w każdym aspekcie.

Domyślne ustawienie charakterystyki (Domyślne) prezentuje dźwięk z dość ograniczonym basem i zdecydowanie bardziej rozjaśnioną górą niż w poprzedniku. Sprawia to, że FreeClip 2 wydają się być słuchawkami o szerokiej scenie muzycznej, bardziej detalicznymi od starszego modelu. Wiele osób uzna to za plus, lecz... FreeClip sprawiają z kolei wrażenie subtelniejszych, cieplejszych muzycznie. Nawet wówczas, jeśli pomiary charakterystyk przenoszenia informują, że oferują one jeszcze mniej tonów niskich niż FreeClip 2. Wybór lepszego brzmienia może zatem w takim porównaniu zależeć choćby od ulubionych stylów muzycznych.

Porównanie charakterystyk przenoszenia FreeClip 2 (wykres zielony) vs FreeClip (wykres czerwony) - oba urządzenia pracujące z głośnością 70 procent

Porównanie charakterystyk przenoszenia FreeClip 2 (wykres zielony) vs FreeClip (wykres czerwony) - oba urządzenia pracujące z głośnością 70 procentŻródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Mając wybrać tylko jedno... stawiam na brzmienie nowych FreeClip 2, choć z drobnymi modyfikacjami za pomocą wbudowanego w aplikację korektora. Większą odczuwalność basu w przekazie mogłem uzyskać za jego pomocą lub... ciągnąć lekko za płatki uszu do przodu (przysuwając w ten sposób kulki z przetwornikami do kanału słuchowego). Problem w tym, iż FreeClip 2 nie wydają się być słuchawkami dobrze reagującymi na cyfrowy korektor, zwłaszcza w zakresie basu. Łatwo doprowadzić je do pojawiania się odczuwalnych zniekształceń dźwięku. Co więcej, żadne z dodatkowych fabrycznych ustawień brzmienia — Motywacyjne, Poprawa wysokich tonów i Głosy — nie brzmi lepiej niż Domyślne.

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Motywacyjne (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Motywacyjne (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Poprawa wysokich tonów (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Poprawa wysokich tonów (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Głosy (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)

Charakterystyka przenoszenia dla trybu Głosy (wykres czerwony) oraz dla porównania w domyślnym ustawieniu Domyślne (wykres zielony)Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Dlatego postawiłem tym razem w korektorze na coś innego — lekkie stłumienie środka pasma. Ociepla to brzmienie, podkreśla istniejący już dół pasma i pozwala pominąć konieczność podbicia niskich tonów.

Delikatna korekta dźwięku w środku pasma pozwala nieco uwypuklić niższe tony w brzmieniu FreeClip 2

Delikatna korekta dźwięku w środku pasma pozwala nieco uwypuklić niższe tony w brzmieniu FreeClip 2Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Po testach słuchowych FreeClip, FreeClip 2 oraz klasycznych, dousznych FreeBuds 6... moim brzmieniowym faworytem pozostają Huawei FreeBuds 6. Mają one zdecydowanie więcej basu w przekazie, a dodatkowo oferują namiastkę ANC — słabo działającej, ale coś tam jednak tłumiącej. Chcąc być obiektywnym muszę dodać, że obie generacje FreeClip wygrywają z FreeBuds 6, jeśli chodzi o pewność trzymania się ucha podczas aktywności, a także w zakresie żywotności akumulatora. Z kolei FreeBuds 6 pozostają nadal mistrzami jakości prowadzonych rozmów.

Porównanie charakterystyk słuchawek FreeClip 2 (wykres zielony) oraz FreeBuds 6 (wykres czerwony). Widać wyraźnie, że FreeBuds 6 znacznie lepiej radzą sobie z najniższym zakresem pasma akustycznego

Porównanie charakterystyk słuchawek FreeClip 2 (wykres zielony) oraz FreeBuds 6 (wykres czerwony). Widać wyraźnie, że FreeBuds 6 znacznie lepiej radzą sobie z najniższym zakresem pasma akustycznegoŻródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Jakość rozmów

Skoro już wywołaliśmy ten temat, to muszę przyznać, że nie byłem do końca zadowolony z jakości rozmów w wypadku FreeClip. Nowy model sprawdza się w tym zadaniu zdecydowanie lepiej — wyzwaniem pozostaje jedynie bardzo głośne otoczenie (kiedy dochodzi do tłumienia hałasów tła kosztem jakości naszego głosu) oraz silniejsze powiewy wiatru, z którymi radzi sobie realnie niewielu konkurentów.

Huawei FreeClip 2. Akumulatory i ładowanie

Huawei obiecuje, że FreeClip 2 powinny pracować przez 9 godzin, a łącznie z energią zgromadzoną w akumulatorze etui — 38 godzin. Pomiary te dotyczą współpracy z telefonem Huawei Pura 70, z oprogramowaniem EMUI 14.2 (czyli w bardzo egzotycznej dla nas konfiguracji sprzętowej), przy kodowaniu AAC oraz głośności 50 procent.

W naszym teście — kodowanie AAC, głośność 100 procent, połączenie z bardziej przyziemnym iPhonem 17 działały przez 7 godzin. Oznacza to, że słuchając ciszej, rzeczywiście mamy rzeczywiście szanse dotrwać do 8, a nawet obiecywanych 9 godzin.

FreeClip 2 ładują się w etui niecałą godzinę, a energii w jego akumulatorze wystarcza na niecałe 3 doładowania akumulatorów słuchawek. Łącznie możemy zatem liczyć na około 30 godzin pracy zestawu. Czas przewodowego ładowania akumulatora etui również wynosi około 60 minut.

Huawei FreeClip 2. Podsumowanie testu

FreeClip 2 to interesujące słuchawki, ale... zdecydowanie nie dla każdego. Wyobrażam sobie, że nawet w edycji czarnej, nie przypadną do gustu każdemu mężczyźnie. Sposób ich noszenia może też nie być optymalny dla kobiet noszących wiele kolczyków. Trudno też polecić FreeClip 2 na czas podróży. Otwarta konstrukcja nie zapewni w takich sytuacjach komfortu, wymagać będzie użycia wysokiej głośności w celu zagłuszenia hałasów tła, co to z kolei oznacza słabsze, płaskie brzmienie, a na dłuższą metę narażenie słuchu na szkodliwy poziom natężenia dźwięku.

Na plus FreeClip 2 zaliczyć natomiast trzeba — wysoką wygodę noszenia, dobrą stabilność na uchu, poprawę jakości prowadzonych rozmów w porównaniu do starszych FreeClip, przyjemne, jak na słuchawki o takiej konstrukcji brzmienie (przy niższych poziomach głośności), długi czas pracy na akumulatorze oraz wygodne, niewielkie etui transportowe. Jeśli zatem Wasze uszy nie lubią się ze słuchawkami dokanałowymi i zależy Wam na przynajmniej części z wymienionych tu zalet, wówczas FreeClip 2 mogą być sprzętem godnym uwagi.

FreeClip 2

FreeClip 2Żródło: Komputer Świat / Piotr Kwiatkowski

Polska sklepowa premiera FreeClip 2 będzie miała miejsce 22 stycznia 2026 roku. Wówczas też poznamy ich polską cenę oraz zasady ewentualnej promocji na start. Szczęśliwie, słuchawki są już dostępne na wybranych rynkach, a więc możemy chociaż zorientować się, kwoty z jakiego zakresu mogą wchodzić w grę. Na oficjalnej stronie Huawei w Zjednoczonych Emiratach Arabskich kosztują 649 AED (640 zł), w Malezji 740 MYR (662 zł), a w Chinach 1299 CNY (674 zł). Z kolei prasa brytyjska podała wyraźnie wyższą premierową cenę słuchawek — 179 GBP (871 złotych).

Znalazłem również ofertę przedsprzedaży w sklepie Morele.net, w której FreeClip 2 wyceniono na 850 zł (patrz obraz poniżej). Dodając je do koszyka otrzymałem ciekawą obietnicę dostawy produktu we wtorek 20 stycznia, czyli... jeszcze przed polską premierą.

Przedpremierowa oferta sklepu Morele.net (kliknij, aby powiększyć)

Przedpremierowa oferta sklepu Morele.net (kliknij, aby powiększyć)Morele.net

Wydaje się jednak, że warto wstrzymać się z decyzją zakupu FreeClip 2 do czasu polskiej premiery. Na stronie firmy Huawei już dziś możecie bowiem zapisać się na dodatkowy kupon o wartości 100 złotych, który obowiązywać będzie podczas zakupu nowych słuchawek w oficjalnym sklepie internetowym Huawei.

Na stronie Huawei można już dziś odebrać kupon na 100 złotych, do wykorzystania przy zakupie FreeClip 2

Na stronie Huawei można już dziś odebrać kupon na 100 złotych, do wykorzystania przy zakupie FreeClip 2Huawei

Przeczytaj źródło