Flick przemówił po meczu Barcelony. Oto co zamierza. "Porozmawiam z Deco"

3 tygodni temu 16

FC Barcelona nie miała większych problemów w niedzielnym meczu z Villarrealem. Podopieczni Hansiego Flicka wygrali 2:0 i rok 2025 zakończą jako lider tabeli z czteropunktową przewagą nad Realem Madryt. W drugiej połowie na boisku pojawił się też Robert Lewandowski. Niemiecki trener był zachwycony postawą swojej drużyny. - Jestem dumny z mentalności i podejścia zespołu - stwierdził po meczu.

Hansi Flick https://www.youtube.com/watch?v=wofpnd52uCY

Można było odnieść wrażenie, że Villarreal robi w meczu z Barceloną wszystko, żeby zmniejszyć swoje szanse na końcowy sukces. Już w 12. minucie podopieczni Hansiego Flicka prowadzili po bramce z rzutu karnego. W 39. minucie brutalnym faulem na Lamine Yamalu popisał się Renato Veiga, który od razu został usunięty z boiska. Od tego momentu Barcelona miała boiskowe wydarzenia pod kontrolą.

Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy

Hansi Flick dumny z FC Barcelony. Po meczu powiedział to wprost

W 62. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, dla którego był to pierwszy mecz w La Liga od 2 grudnia. Już minutę później polski napastnik mógł cieszyć się z kolegami z drużyny, bo Barcelona wyszła na prowadzenie 2:0 po bramce Lamine'a Yamala. Gospodarze nic więcej nie byli w stanie już wskórać. Kataloński klub wygrał 2:0 i powiększył swoją przewagę nad Realem Madryt do czterech punktów. To ostatnia kolejka La Liga w tym roku, więc Barcelona zakończy 2025 rok jako lider ligi hiszpańskiej.

Hansi Flick nie ukrywał zadowolenia. - Drużyna jest trochę zmęczona, ale jestem dumny z mentalności i podejścia zespołu. Chłopaki dali z siebie wszystko przez te 90 minut. Jestem z nich zadowolony. Teraz mamy przerwę. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Joan Garcia grał bardzo dobrze i dał nam czyste konto - cytuje szkoleniowca kataloński "Sport".

Szkoleniowiec odniósł się też do problemów Barcelony w obronie. Krótko przed meczem okazało się, że Andreas Christensen może pauzować nawet 4 miesiące. Niemiec nie wykluczył, że Barcelona ściągnie obrońcę w zimowym oknie transferowym.

- Porozmawiam z Deco (dyrektorem sportowym - red.). Może jutro, nie dzisiaj. Dla mnie najważniejsze jest, żeby Andreas wrócił do zdrowia. Musimy go wspierać. Był w dobrej formie, dobrze grał w pucharze i pokazywał się z dobrej strony na treningach. To bardzo smutne, że doznał kolejnej kontuzji. Życzę mu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że szybko wróci - stwierdził Flick, cytowany przez "El Desmarque".

Przerwa od gry w La Liga jest bardzo krótka. Barcelona kolejny mecz zagra już 3 stycznia przeciwko Espanyolowi. Już teraz zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło