Ekspert o umowie UE-Mercosur: szansa dla polskich przedsiębiorców

1 dzień temu 5

Unia Europejska, mimo sprzeciwu Polski, zgodziła się na zawarcie umowy handlowej z Mercosurem. Porozumienie to przewiduje preferencje celne dla produktów rolnych, podczas gdy rynki południowoamerykańskie staną się bardziej dostępne dla europejskich towarów przemysłowych.

Ekonomista: umowa szansą dla przedsiębiorców

Decyzja ta wywołała protesty rolników w kilku krajach europejskich, w tym w Polsce, Włoszech i Francji.

"To koniec Unii Europejskiej". Rolnicy rozgoryczeni decyzją UE

Według Mateusza Michnika, umowa będzie korzystna dla unijnych przedsiębiorców, umożliwiając im dostęp do nowych rynków zbytu.

Jest to bardzo ważny krok, jeśli chodzi o tworzenie odpornej i niezależnej europejskiej gospodarki - stwierdził ekspert.

Wprowadzenie umowy budzi jednak obawy wśród rolników, którzy mogą mieć trudności w konkurencji z tańszymi produktami z Ameryki Południowej. Michnik zauważa, że jednocześnie nowe możliwości eksportu przetworzonych artykułów spożywczych oraz oszczędności dzięki tańszym paszom mogą zrekompensować potencjalne straty.

Porównując z wcześniejszymi umowami handlowymi, Michnik przypomina podobne obawy sprzed podpisania CETA z Kanadą w 2016 r. - Straszono wtedy upadkiem unijnego rolnictwa czy zdominowaniem Europy przez Kanadę - zauważył. Analiza pokazuje jednak, że sytuacja okazała się korzystna dla obu stron.

Umowa UE-Mercosur. Oto szczegóły

Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, takie jak samochody, maszyny i leki.

W piątek przyjęto klauzulę ochronną do umowy we wzmocnionej wersji. Możliwe będzie wyłączenie preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli dojdzie do spadku cen produktów wrażliwych w UE lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ilość tych produktów.

Ostatecznie mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych w Unii, takich jak wołowina, drób lub nabiał, spadną o 5 proc., a nie o 8 proc. Pierwotna propozycja KE zakładała uruchamianie mechanizmu po przekroczeniu progu 10 proc.

Przeczytaj źródło