Donald Tusk po głosowaniu nad immunitetem Ziobry. Wprost powiedział, czego nie zrobi

2 miesięcy temu 23

Data utworzenia: 7 listopada 2025, 20:18.

Sejm wyraził zgodę na odebranie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze wobec zarzutów, które chce postawić mu zespół śledczych z Prokuratury Krajowej i osobno na tymczasowy areszt. Premier był obecny na głosowaniu, po wyjściu z sali plenarnej odpowiedział na kilka pytań. — Myślę, że lepiej byłoby dla niego (Ziobry — red.), żeby stanął przed prokuraturą i sądem. Dzisiaj sądy i prokuratura są całkowicie niezależne — mówił i dodał, że "nie wyślę przecież komandosów do Budapesztu". Zbigniew Ziobro nie stawił się na posiedzeniu komisji, ani na sali plenarnej podczas głosowania. Przebywa na Węgrzech.

Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Foto: Damian Burzykowski / newspix.pl

Premier Donald Tusk po opuszczeniu sali plenarnej Sejmu przekazał, że jego administracja pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami opozycji na Węgrzech. Nie sprecyzował, czy Warszawa podejmie oficjalne kroki, by skłonić Budapeszt do wydania Ziobry.

— Źle się stało, że premier Orban decyduje się na takie kroki. Buduje to niepotrzebnie napięcia między Polską i Węgrami — mówił. Administracja Viktora Orbana udziela schronienia politykom PiS. Azyl dostał tam Marcin Romanowski, były współpracownik Zbigniewa Ziobry.

Decyzja Sejmu o zdjęciu immunitetu oznacza, że prokuratura otrzymała wolną rękę w sprawie rozpoczęcia przewodu karnego. — Nie wyślę przecież oddziałów komandosów do Budapesztu, przecież to tak nie działa — sprecyzował premier. — Kiedy będzie taka możliwość, zdecyduje o tym prokuratura, jak pan Ziobro będzie osiągalny, to być może prokuratura zleci zatrzymanie, a sąd zdecyduje, czy jest to zasadne. Te procedury dotyczą każdego obywatela i obywatelki — przekazał.

Karol Nawrocki nie chce do Kijowa. Dr Sibora: pokłosie polityki IPN

Donald Tusk po głosowaniu nad immunitetem Ziobry: od dwóch lat robimy wszystko, żeby przywrócić rządy prawa

Premier wyznał też, że jest zadowolony z pracy ministra Żurka, który — podobnie jak rząd — "robi wszystko, by przywrócić rządy konstytucji i prawa". — Nie jest to proste zadanie. To, co pozostawił PiS po sobie, to gąszcz nieprawidłowości, synekur. Wyczyszczenie tego pola minowego wymaga tytanicznej pracy — mówił.

Fakt.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło