Doda nie rozumie zachwytów nad Stingiem. Mówi o "kompleksie Zachodu" i krytykuje "stanie przy mikrofonie"

1 tydzień temu 14

Legendarny już Sting był gwiazdą wielkiego koncertu "Sylwester z Dwójką" w Katowicach. Światowej sławy artysta pojawił się na scenie kilka razy, zaśpiewał swoje największe przeboje. Co nie uszło uwadze, nie śpiewał z playbacku. W mediach społecznościowych pojawiła się lawina zachwytów. Świetny występ dała też podczas koncertu sylwestrowego, zorganizowanego przez TVP Doda. Występ Dody to był spektakularny show, artystka latała podwieszona na linach, tańczyła na wysokiej platformie i zachwycała kostiumami.

Trwa ładowanie wpisu Instagram

Doda krytykuje Stinga

Na tle jej występu, z lataniem nad sceną, pirotechniką, skąpymi kostiumami i intensywną choreografią, występ Stinga było wizualnie bardzo oszczędne. Publiczność jednak nagrodziła go owacjami za głos, charyzmę i sceniczną klasę. Rabczewska w swoich wypowiedziach podkreśliła, że dla niej samo wyjście na scenę i śpiewanie to za mało. Jak zaznaczyła, artysta zawsze ma wybór: pójść na łatwiznę albo dać z siebie wszystko - nawet kosztem swojego komfortu. "Każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem" - przekazała na Instagramie Doda.

"Ja bym się znudziła"

"Moglibyśmy normalnie czuć komfort, stać przy mikrofonie i sobie odśpiewywać, a nie z********ć w butach antypoślizgowych, łykać śnieg, trząść się zimna w kostiumach, które chcemy, żeby kojarzyły wam się z sylwestrem, z rozrywką, z seksapilem. Owszem, świetnie śpiewa. Owszem, jest legendą (...) Nie da się całe życie oglądać tylko Stinga, ja bym się zanudziła. Nie da się też całe życie oglądać Dody, bo bym była przebodźcowana. Po to są te różne charaktery, charyzmy, osobowości sceniczne, by każdy mógł wybrać coś dla siebie, i by każdy nadawał kolory tej scenie, by ona widniała jako jeden obraz, a nie plama jednej barwy" - powiedziała Doda.

Trwa ładowanie wpisu Instagram

Ile zarobił Sting, a ile inni artyści na "Sylwestrze z Dwójką"?

Nie wiadomo, ile zarobił Sting na występie podczas "Sylwestra z Dwójką". "Nie podajemy takich informacji do publicznej wiadomości. To jest tajemnica biznesowa" - przekazała TVP w odpowiedzi przesłanej do Plejady. Z nieoficjalnych informacji, wynika, że za występ na "Sylwestrze z Dwójką" Kayah miała dostać 80 do 100 tys. zł, Doda - około 100 tys. zł, a Maryla Rodowicz od 100 do 120 tys. zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło