Czego dotykały nasze ręce

1 tydzień temu 25

Moje myśli zatrzymują się dziś na fragmencie pierwszego czytania, z 1 listu świętego Jana: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce, bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy...”.

Słyszeliśmy, ujrzeliśmy, dotykaliśmy... To ostatnie dotyczy zwłaszcza ran zmartwychwstałego Jezusa, ale przecież nie tylko; w jakimś sensie dotykali tego wszystkiego, co zdziałał... Doświadczyli tego wszystkiego tak mocno, że zmieniło to na zawsze ich życie.

Całe życie próbuję podobnie. Być dla tych, których spotykam świadkiem tego, co usłyszałem, widziałem i czego, niemal dosłownie, dotykały moje ręce. Bo też spotkałem Jezusa. I spotykam Go ciągle. I dziwię się, że inni Go nie widzą...

Przeczytaj źródło