"Bitwa płci" - tak nazwano wydarzenie, do którego dojdzie w niedzielę w Dubaju. Chodzi o tenisowe starcie kobiety z mężczyzną, a konkretnie Aryny Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem. Choć oboje są przekonani o swoim nadchodzącym zwycięstwie, poza kortem nie ma między nimi złej krwi. Australijczyk pochwalił się nawet, że dostał od rywalki prezent. Co to takiego?
Fot. REUTERS/Amr Alfiky
Nick Kyrgios to z pewnością jeden z największych skandalistów w świecie tenisa. W ostatnich latach bardziej niż dobrą grą wyróżniał się ostrymi wypowiedziami na różne tematy. Jednym z jego ulubionych był doping. Dlatego też obrał sobie za cel Igę Świątek i Jannika Sinner, wobec których nie szczędził słów krytyki. Teraz o Australijczyku znów zrobiło się głośno, tyle że z zupełnie innego powodu.
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Godziny do "Bitwy płci". Sabalenka zrobiła Kyrgiosowi... prezent
Były finalista Wimbledonu, a obecnie 673. zawodnik rankingu ATP w niedzielę 28 grudnia zagra z... Aryną Sabalenką. Mecz, który odbędzie się w Dubaju, określany jest jako "Bitwa płci 2". Wydarzenie nawiązuje do pierwszej "Bitwy płci", czyli starcia z 1973 r., w którym Billie Jean King pokonała Bobby'ego Riggsa. Kyrgios i Sabalenka dotarli już na miejsce, mieli okazję się spotkać i wspólnie wystąpić na konferencji prasowej. Tenisista otrzymał nawet od rywalki coś specjalnego.
W sobotę Kyrgios pochwalił się tym faktem na InstaStories, gdzie zamieścił wymowne zdjęcie. Pokazał swoją rakietę tenisową, na której znalazły się wafelki "Krówka" i garść rosyjskich cukierków. - Dziękuję za prezent, Aryna. Liczę na dobrą zabawę jutro! - napisał.
Sabalenka pewna zwycięstwa z Kyrgiosem. "Zobaczą, jak silna i twarda jestem"
Gest ze strony Sabalenki na pewno sprawił mu wiele radości. Tak przyjemnie nie było jednak na konferencji prasowej, gdzie liderka rankingu WTA odgrażała się, że wygra niedzielny mecz. - Uwielbiam stawiać sobie wyzwania i jest to ogromne wyzwanie, szczególnie gra przeciwko Nickowi - facetowi, który jest nieprzewidywalny i szalony. To świetny trening dla mnie i świetna wiadomość dla dziewczyn - mam nadzieję, że zobaczą, jak silna i twarda jestem, grając przeciwko facetowi - mówiła, cytowana przez ESPN.
Kyrgios w niedzielę wcale nie będzie miał łatwego zadania. Do dyspozycji będzie miał tylko jeden serwis, a do tego boisko po stronie Sabalenki będzie nieco mniejsze. Mimo to pozostawał pewny swego. - Jestem tak dobrze przygotowany, jak tylko mogę. Czuję, że wygram - powiedział wprost. Mecz rozpocznie się o godz. 17:00.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
15






English (US) ·
Polish (PL) ·