Początek wieczornego wydania „Faktów” zapowiadał się zupełnie standardowo. Najpierw informacje o zagrożeniu życia, potem nagła zmiana tonu i tematu. Kilka minut później widzowie usłyszeli nazwisko Karola Nawrockiego i już było jasne, że to jeden z tych momentów, które zostają w pamięci.
- Dramatyczny początek „Faktów”. Alert RCB i śmiertelne przypadki wychłodzenia
- Trzy weta Karola Nawrockiego. Spór o internet, naukę i ubezpieczenia
- Godzina 19:05 w „Faktach”. Ostry materiał o Nawrockim i reakcja rządu
Dramatyczny początek „Faktów”. Alert RCB i śmiertelne przypadki wychłodzenia
Piątkowe „Fakty” poprowadziła Diana Rudnik, a pierwsze minuty programu poświęcono sytuacji związanej z ekstremalnymi mrozami. Już na otwarciu serwisu przekazano dramatyczny bilans ostatniej doby, który pokazywał, jak realne i bezpośrednie jest zagrożenie wynikające z wychłodzenia organizmu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało pilny alert, ostrzegając przed skutkami niskich temperatur i apelując o szczególną ostrożność. Jak poinformowano, tylko wczoraj z powodu wychłodzenia zmarły trzy osoby. Była to 93-letnia kobieta z gminy Konopnica, 67-letni mężczyzna z gminy Niedrzwica Duża oraz 49-letni mężczyzna z Jelnicy. W każdym z tych przypadków służby wykluczyły udział osób trzecich, a przyczyną śmierci było wyłącznie działanie niskiej temperatury.
Ten ciężki, alarmujący początek nadawał ton całemu wydaniu. Nic jednak nie zapowiadało, że kilkanaście minut później uwaga widzów przeniesie się z dramatów lokalnych na polityczny konflikt na najwyższym szczeblu.
Trzy weta Karola Nawrockiego. Spór o internet, naukę i ubezpieczenia
W ostatnich dniach Karol Nawrocki zdecydował się na zawetowanie trzech ustaw, co stało się jednym z głównych punktów zapalnych w relacjach między Pałacem Prezydenckim a rządem.
Pierwsze weto dotyczyło nowelizacji wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych, czyli tzw. DSA. Prezydent argumentował, że zaproponowane przepisy mogłyby prowadzić do ograniczenia wolności słowa w internecie. W jego ocenie kontrola nad publikowanymi treściami trafiałaby w ręce urzędników podporządkowanych rządowi, a nie niezależnych sądów, co stwarzałoby ryzyko administracyjnej cenzury. Karol Nawrocki sięgnął przy tym po mocne porównania, odwołując się do „Roku 1984” George’a Orwella i wizji „Ministerstwa Prawdy”, które decyduje o dopuszczalnej wersji rzeczywistości. Zarzucał projektodawcom cynizm i niemoralność, twierdząc, że hasła ochrony dzieci są jedynie zasłoną dla regulacji ograniczających swobodę wypowiedzi. Szczególny sprzeciw budziła u niego możliwość finansowania z publicznych pieniędzy tzw. zaufanych sygnalistów.
Drugie weto objęło ustawę o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Prezydent przekonywał, że proponowane zmiany grożą upolitycznieniem nauki i oddaniem realnej kontroli nad instytucjami badawczymi w ręce polityków. Wskazywał, że nowe przepisy pozwalałyby na swobodne obsadzanie i odwoływanie badaczy, a nawet przejmowanie instytutów, co jego zdaniem byłoby formą nacisku na środowisko naukowe. Podkreślał, że nauka potrzebuje autonomii i odwagi intelektualnej, a nie podporządkowania bieżącej polityce.
Trzecie weto dotyczyło ustawy regulującej rynek ubezpieczeń. Karol Nawrocki uznał, że w proponowanym kształcie przepisy faworyzują duże podmioty kosztem obywateli i naruszają konstytucyjny obowiązek ochrony konsumenta. Szczególne kontrowersje wzbudziły zapisy, zgodnie z którymi brak reakcji na pojedynczego SMS-a lub e-maila mógłby skutkować utratą prawa do odszkodowania. Prezydent wskazywał, że takie rozwiązania najmocniej uderzyłyby w osoby starsze i cyfrowo wykluczone.
Godzina 19:05 w „Faktach”. Ostry materiał o Nawrockim i reakcja rządu
Dziś, 10 stycznia, dokładnie o 19:05 w „Faktach” pojawił się obszerny materiał poświęcony Karolowi Nawrockiemu. Diana Rudnik rozpoczęła go słowami:
– Weto za wetem, i co dalej? To pytanie zapewne zadaje sobie rząd, bo prezydent z tej politycznej drogi raczej nie zejdzie, a skutecznie rządzić w tej sytuacji raczej nie można. Można, i to chce robić koalicja, próbować inaczej – jak? O tym Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Głos przejęła Katarzyna Kolenda-Zaleska, która zaznaczyła:
– 23. weto prezydenta nie zaskoczyło ani premiera ani koalicji. Ale to nie znaczy, że premier i koalicja przyjmują weta, a zwłaszcza to konkretne o blokowaniu nieprzyzwoitych i nielegalnych treści w internecie do uprzejmej wiadomości – wręcz przeciwnie.
W materiale pokazano następnie wypowiedź Tomasza Treli z KKP Lewicy, który na antenie TVN24 mówił:
– Będziemy też bardzo głośno informować opinię publiczną, że głównym szkodnikiem do modernizacji naszego kraju jest właśnie Karol Nawrocki i jego otoczenie, bo wetuje na prawo i lewo.
Pojawił się także fragment wypowiedzi Dariusza Jońskiego, eurodeputowanego Koalicji Obywatelskiej, który w rozmowie z TVN24 stwierdził:
– Jak jest w Pałacu Prezydenckim osoba, która woli robić politykę i większość wetuje, no to spowalnia proces rozwoju Polski.
Katarzyna Kolenda-Zaleska tłumaczyła dalej, że ma to być odpowiedź koalicji na „prezydencki wetomat” i przekonanie, iż działania głowy państwa blokują korzystne dla obywateli zmiany z powodów czysto politycznych.
W materiale znalazła się również wypowiedź ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, który mówił:
– Spełnia pan zobowiązania polityczne nie czytając ustaw. Bije pan piątkę z Konfederatami, z partią pana Brauna, pana Mentzena, bo uważa pan, że to jest pana droga polityczna.
Dziennikarka zaznaczyła, że argumenty prezydenta o obronie wolności słowa oraz odwołania do Orwella nie zrobiły na koalicji wrażenia. Pokazano fragment nagrania, które Karol Nawrocki opublikował wcześniej w serwisie X, gdzie tłumaczył:
– Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli.
Do tych słów odniósł się premier Donald Tusk, mówiąc: “Muszę powiedzieć, że nie znajduję żadnych analogii”.
W kolejnym fragmencie Krzysztof Gawkowski stwierdził:
– Prezydent dzisiaj uważa, że zdjęcia pedofilskie w internecie to nie jest problem.
Dla równowagi pokazano też wypowiedź Pawła Jabłońskiego z KP PiS, który przekonywał:
– Tu nie chodzi o żadną walkę z pedofilią, czy z mową nienawiści. Tu chodzi o cenzurę.
Na zakończenie Katarzyna Kolenda-Zaleska podkreśliła, że koalicja chce przedstawiać Karola Nawrockiego jako prezydenta konfliktowego, który wetuje ustawy bez rozmów z rządem. W materiale przytoczono jeszcze słowa Gawkowskiego:
– W tym tygodniu zwracałem się do pana prezydenta o spotkanie. Nie znalazł czasu. A mówi, że chciałby dyskutować z rządem.
Jak poinformowały „Fakty”, premier już wczoraj spotkał się z ministrem cyfryzacji i uzgodniono, że w ciągu dwóch tygodni mają powstać nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa w internecie, a decyzja zapadnie, czy zostaną one przyjęte w formie ustawy, czy rozporządzeń.

2 dni temu
9






English (US) ·
Polish (PL) ·