
Donald Trump miał osobiście wydać polecenie ataku na Wenezuelę. W nocy z piątku na sobotę samoloty i rakiety pojawiły się w stolicy kraju Caracas i kilku innych prowincjach. W odpowiedzi na zbrojną napaść Nicolas Maduro wezwał Wenezuelczyków do wyjścia na ulice i walki.
Daj napiwek autorowi
3 stycznia chwilę po godzinie 8:00 rano czasu polskiego stało się to, do czego świat przygotowywał się od kilku miesięcy. Armia USA zaatakowała Wenezuelę. Rakiety spadły na Caracas, ale i prowincje Miranda, Aragua oraz La Guaira. W oficjalnym oświadczeniu prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wprowadził w całym kraju stan wyjątkowy.
Natychmiastowa reakcja Wenezueli na atak USA. Maduro wezwał ludzi do walki
Napięcia na linii Wenezuela-USA rosły od miesięcy. Zaczęło się we wrześniu, kiedy to USA zaczęły zbrojnie interweniować na pokładzie statków z Wenezueli pod pretekstem sprawdzenia, czy na pokładzie nie znajdują się narkotyki. Kolejnym krokiem podjętym przez Donalda Trumpa było wezwanie Maduro do opuszczenia kraju, a następnie zamknięcie nieba nad Wenezuelą.
Ostatni krok przed styczniowym atakiem został podjęty w grudniu. Trump wprowadził wówczas blokadę wszystkich objętych sankcjami statków wpływających lub wypływających z wód terytorialnych Wenezueli. Miał to być ostateczny nacisk na Maduro.
Ten jednak nie uciekł z kraju. Wręcz przeciwnie. W momencie rozpoczęcia ataku wydał oświadczenie wzywające ludzi do wyjścia na ulice. "Rząd boliwariański wzywa wszystkie siły społeczne i polityczne w kraju do uruchomienia planów mobilizacyjnych i odrzucenia tego imperialistycznego ataku" – czytamy w oświadczeniu.
Atak USA na Wenezuelę. Maduro jasno o powodach
"Jedynym celem tego ataku jest przejęcie kontroli nad strategicznymi zasobami Wenezueli, w szczególności ropą naftową i minerałami" – grzmiał Maduro w oświadczeniu cytowanym przez "The Guardian". "Ludzie na ulice!" – wezwał rodaków, nawołując do stanięcia w obronie kraju.
"Cały kraj musi się zmobilizować, aby pokonać tę imperialistyczną agresję" – dodał Maduro. Ataku, mimo pytań wysyłanych m.in. przez Reutersa, na razie nie skomentował oficjalnie Biały Dom, Donald Trump, ani Pentagon.

1 tydzień temu
11




English (US) ·
Polish (PL) ·