Anita Werner przekazała ws. ukochanego. Potwierdziła, że w końcu się udało

1 dzień temu 6

Anita Werner, zanim została dziennikarką, próbowała sił w branży muzycznej i występowała w zespole, a także grała w znanych filmach i serialach, takich jak: "Zostać miss", "To my", czy "Słodko gorzki", jednak w 2001 roku związała swoją ścieżkę zawodową z mediami, a dokładniej ze stacją TVN i TVN24, gdzie od lat jest prowadzącą.

Na przestrzeni czasu publiczność zaczęła interesować się nie tylko pracą dziennikarki, ale także jej życiem osobistym, w szczególności relacją z dziennikarzem sportowym, Michałem Kołodziejczykiem.

Niedawno 47-latka zabrała głos na temat ukochanego i wyjawiła prawdę na temat związku!


Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl


Anita Werner i Michał Kołodziejczyk są parą od 2018 roku, jednak do tej pory raczej zachowywali prywatne sprawy dla siebie i nie chwalili się uczuciem w prasie i mediach. Niedawno jednak dziennikarka zrobiła wyjątek i wyjawiła prawdę na temat momentu poznania się z ukochanym.

Jak się okazało, ich pierwsze zapoznanie się nie należało do udanych i każde poszło w swoją stronę. Prezenterka wyjawiła, że dopiero podczas drugiego spotkania z Michałem w końcu udało jej się skutecznie zainteresować go sobą i w taki sposób zaczęli rozwijać znajomość.

"Śmiejemy się, że robiliśmy to dwa razy i że dopiero za drugim skutecznie. Podeszłam do niego, powiedziałam, że nazywam się Anita Werner i że jestem jego fanką. Michał był już wtedy rozpoznawalnym dziennikarzem sportowym, świetnie pisał. Bardzo lubiłam słuchać jego wypowiedzi nagrywanych dla telewizji. Ceniłam jego odwagę, bezkompromisowość i to, że mówił wprost, co myśli" - przyznała w rozmowie z "Elle".

Dziennikarka dziś żartuje, że dopiero drugie spotkanie z Kołodziejczykiem okazało się "skuteczne", jednak nie kryje, że nikt tak jak Michał jej nie rozumie i to właśnie przy nim czuje się bezpiecznie.

"Wracam do domu i zdarza się, że dyskutujemy z Michałem o czymś dotyczącym pracy, ale rzadko długo i inwazyjnie. Raczej zmywam makijaż, siadam na kanapie i ląduję na innej planecie" - dodała o codzienności u boku dziennikarza.

Przeczytajcie również:

Doniesienia ws. Anity Werner dotarły w ostatniej chwili. Wiedzieli nieliczni

Wieści ws. Anity Werner nadeszły w piątkowe popołudnie. Ludzie nie mieli pojęcia

Wielka radość w domu Werner i ukochanego. Sami właśnie się dowiedzieli. Ogłosili nowinę, płyną gratulacje z całego kraju

Przeczytaj źródło