Związkowcy o zwolnieniach w tyskiej fabryce. Mówią o czarnej liście

4 godziny temu 6

Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 19:37.

— Mamy bardzo złe wiadomości — powiedzieli związkowcy "Solidarności" w Stellantis w Tychach podczas spotkania z dziennikarzami. Fabryka samochodów szuka oszczędności. Poinformowała o zwolnieniach 740 osób. Do tej pory nie wiadomo, na jakich zasadach ludzie odejdą z pracy. Rozmowy związkowców z pracodawcą nie przyniosły rezultatów. — Pracodawca chce zaoszczędzić na odprawach. Będziemy walczyli o pracowników — stwierdził Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w tyskiej fabryce. Negocjacje trwać będą niemal do 2 lutego, kiedy to mija czas wprowadzania kryterium zwolnień. Załoga tyskiego producenta samochodów żyje w wielkiej niepewności.

Zwolnienia w Stellantis w Tychach. Związkowcy "Solidarności" o kulisach negocjacji z pracodawcą. Foto: Rafał Klimkiewicz / Edytor

15 stycznia br. dyrekcja poinformowała o likwidacji trzeciej zmiany w tyskim oddziale Stellantis, co wiąże się ze zwolnieniami. Związkowcy chcieli, by wprowadzony został program dobrowolnych odejść. Wraz z likwidacją trzeciej zmiany zagrożonych zwolnieniami jest co najmniej 740 pracowników, z czego ponad 289 to pracownicy agencyjni, którym umowy wygasają z końcem lutego br. pozostali to zatrudnieni na czas określony do końca lutego.

Związkowcy wyjaśnili, że pracodawca przedstawił im program zwolnień, a nie program dobrowolnych odejść, o którym rozmawiali. Mówią, że takiego dokumentu nie podpiszą.

Związkowcy "Solidarności" o zwolnieniach w Stellantis

— To jest szukanie pracowników na siłę, z którymi pracodawca chce rozwiązać umowę o pracę. Pracownik, który znajdzie się na "czarnej liście", otrzyma różne warianty rozstania się z pracodawcą, są to najczęściej odprawy wynikające z kodeksu pracy. Może też zostać przeniesiony na inne stanowisko. Jeśli go nie przyjmie, zostanie zwolniony i dostanie tylko trzy odprawy. Pracownik nie ma dobrowolności, zostaje zmuszony do odejścia takimi propozycjami, pracodawca od samego początku zamierza wypłacić jak najmniejszą ilość odpraw i używa narzędzi, by zastraszyć załogę a związki zawodowe wprowadza w błąd — mówi Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w tyskiej fabryce.

Związkowiec uważa, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest program dobrowolnych odjeść, na co centrala firmy przekazała duże pieniądze. — Centrala Stellantis daje bardzo dużo pieniędzy na taki program — dodaje Maślanka. — Może ktoś z dyrekcji chciałby się w przyszłości przenieść, zaistnieć wyżej i wykazać się, że potrafi obejść związki zawodowe i zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy. Liczę, że zarząd Stellantis zweryfikuje ujawnione przez nas informacje i środki zostaną przekazane pracownikom — dodał Maślanka zapytany przez dziennikarzy, dlaczego pracodawca nie chce zgodzić się na program dobrowolnych odjeść.

Rzeczniczka fabryki uspokaja. Trwają rozmowy ze stroną społeczną

Agnieszka Brania, rzeczniczka prasowa fabryk Stellantis informuje "Fakt", że w dalszym ciągu są prowadzone rozmowy ze stroną społeczną. Omawiany jest także program dobrowolnych odejść i nic nie jest jeszcze przesądzone. W negocjacjach uczestniczy sześć organizacji związkowych i żadna z nich nie podpisała przedstawionego projektu. Rzeczniczka podkreśla, że trzeba pamiętać też o tym, iż po redukcji załogi, zakład musi nadal pracować i trzeba zapewnić jego przyszłość. — Jest dobra wola, liczymy, że dojdziemy do porozumienia — dodaje.

Potężne kłopoty w firmie katolickiego milionera. "Nadciąga koniec eldorado"

Tajemnicza awaria. Ludzie mówią o dywersji w fabryce katolickiego milionera

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Związkowcy "Solidarności" o zwolenieniach w Stellantis.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Konferencja związkowców "Solidarności" w tyskiej fabryce samochodów Stellantis.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Przewodniczący "Solidarności" Grzegorz Maślanka.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Projekt porozumienia ujawniony przez związki zawodowe.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w Stellantis w Tychach.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Koncern Stellantis przeprowadza zwolnienia w tyskim oddziale.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Gigant motoryzacyjny.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło