Żona piłkarza nie wytrzymała po tym, co przeczytała w książce o Lewandowskim

1 miesiąc temu 25

W książce "Lewandowski. Prawdziwy" autorstwa Sebastiana Staszewskiego poruszono multum wątków, o których trudno byłoby usłyszeć w mediach. W końcu jest to nieautoryzowana biografia kapitana reprezentacji Polski. Niektóre z opowiedzianych historii z pewnością nie ujrzałyby światła dziennego w innych okolicznościach. 

Zobacz wideo Kosecki ostro o piłkarzach Legii: Na niektórych z was się nie da patrzeć

Jednym z takich wspomnień jest sytuacja z meczu Ligi Mistrzów między Barceloną a Interem Mediolan. Było to rewanżowe spotkanie półfinału poprzedniej edycji tych rozgrywek. W końcówce regulaminowego czasu gry Duma Katalonii wyszła na prowadzenie w dwumeczu, gdy do siatki piłkę skierował Raphinha. Hansi Flick zdawał sobie sprawę z sytuacji - Inter rozpocznie szaleńcze ataki i będzie posyłać mnóstwo dośrodkowań w pole karne Barcy. Postanowił więc wesprzeć obronę wysokim piłkarzem i wybór padł na Andreasa Christensena. 

Zgodnie z relacją przedstawioną w książce, Duńczyk wymigał się od gry, mówiąc trenerowi o bólu pleców. Flick nie wierzył w tłumaczenia piłkarza, ale nie miał czasu na jakiekolwiek dyskusje. Wpuścił na boisko Roberta Lewandowskiego. Polak był świeżo po kontuzji mięśniowej. Wykluczyła go ona z gry w finale Pucharu Króla, który odbył się dwa tygodnie wcześniej. Barcelonie nie udało się utrzymać prowadzenia. Inter wyrównał stan meczu w doliczonym czasie gry, a w dogrywce wywalczył sobie prawo gry w finale LM.

Christensen symulował? Żona komentuje

Taka rewelacja rzecz jasna wywołała burzę w hiszpańskich mediach. Niektórzy przywoływali podobne zachowanie Duńczyka za czasów gry w Chelsea. Inni powątpiewali w prawdziwość tej historii. W tej grupie zapewne znajduje się... żona Andreasa Christensena. Na Instagramie skomentowała jeden z postów opisujących te rewelacje słowami "Łał, ludzie wszystko napiszą dla atencji...". 

FC Barcelona wraca do gry po przerwie na mecze reprezentacji narodowych. W sobotę 22 listopada rywalem Dumy Katalonii będzie Athletic Bilbao. Mecz odbędzie się na świeżo oddanym do użytku Camp Nou - po 2,5-rocznej przerwie na generalny remont stadionu. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

Przeczytaj źródło