Zmaltretował strusia Zenka na śmierć. Wyszły na jaw przerażające szczegóły. "Szedł z zamiarem zgwałcenia"

1 dzień temu 13

Data utworzenia: 13 stycznia 2026, 7:06.

Miał złamany przełyk, uszkodzone skrzydło, liczne obrażenia wewnętrzne i zewnętrzne. Struś Zenek z Osady Traperskiej w Bolechówku (woj. wielkopolskie) przed śmiercią doświadczył piekła na ziemi z rąk Łukasza Sz. W sądzie ujawniono właśnie nowe, bulwersujące wątki w sprawie. Z przytoczonych wiadomości wysłanych przez Sz. do znajomych wynika, że ten szedł do zagrody ptaka z zamiarem... zgwałcenia go.

Struś Zenek został skatowany na śmierć. Foto: P.F. Matysiak/Newspix.pl; Traperska Osada - Bolechówko / Facebook

Historią strusia Zenka, ulubienica z Osady Traperskiej w podpoznańskim Bolechówku, przed rokiem żyła cała Polska. Łukasz Sz. w styczniu 2025 r. pod osłoną nocy przeciął ogrodzenie i wszedł do zagrody z ptakiem. W ręku miał kij, którym zmaltretował zwierzę. Bił je, kopał, ciągnął za skrzydło i szyję. Wszystko nagrywał telefonem. Przerażony struś Zenek zdołał uciec oprawcy. Do swojego domu wrócił następnego dnia, w fatalnym stanie. Nie przeżył.

Czytaj także: Zakatował strusia Zenka dla filmu na TikToku? Oprawca śmieje się przed sądem

Zmaltretował strusia Zenka na śmierć. Na jaw wyszedł wątek zoofilski

Łukasz Sz. został oskarżony o znęcanie się nad zwierzęciem i doprowadzenie do jego śmierci. Oprócz tego usłyszał inne zarzuty, łącznie 21, dotyczące m.in. handlu narkotykami. W poniedziałek, 12 stycznia, w poznańskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa oskarżonego. Wyszły na niej na jaw nowe, okrutne wątki w sprawie.

— Łukasz Sz. szedł z zamiarem zgwałcenia strusia Zenka! W końcu możemy o motywach działania oskarżonego powiedzieć wprost, bo Sąd dzisiaj odczytał ohydne, bulwersujące wiadomości mężczyzny, zabezpieczone na jego telefonie. Opisywał w nich co zrobi Zenkowi. Nie będę tego cytować, bo uwierzcie — jak się to czyta to krew zamarza w żyłach i mózg staje w poprzek. Jak nie da rady ręcznie, miał użyć maczety. I faktycznie, maczetę znaleziono przy drugim oskarżonym. Zenek się bronił, walczył o życie — mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocniczka właściciela strusia Zenka.

Prokuratura nie postawiła oskarżonemu zarzutu zoofilii

Jak dodaje, do tej pory obowiązywała tajemnica postępowania przygotowawczego, dlatego nie o wszystkim można było informować.

— Musieliśmy czekać, aż te okoliczności zostaną ujawnione na rozprawie głównej. Ale dziś na mój wniosek Sąd odczytał te obrzydliwe, zoofilskie wiadomości — mówi.

Beata Trawczyńska z Prokuratury Rejonowej Poznań — Nowe Miasto przekazała w rozmowie z TVP3 Poznań, że z materiału dowodowy nie potwierdził, czy do czynności zoofilskich faktycznie doszło lub czy były próby podjęcia takich czynności.

— Nie było podstaw, żeby zarzucić podejrzanemu, że również taki charakter miały jego działania wobec strusia — podkreśla prokurator.

Kolejna rozprawa została zaplanowana na 17 lutego. Wyrok ma zapaść w marcu. Łukaszowi Sz. grozi kara od 4 do 20 lat więzienia.

(Źródło: Fakt, TVP3 Poznań)

/7

newspix.pl/P.F. Matysiak/newspix.pl

Łukasz Sz. usłyszał 21 zarzutów.

/7

newspix.pl/P.F. Matysiak/newspix.pl

Grozi mu 20 lat więzienia.

/7

Traperska Osada - Bolechówko / Facebook

Łukasz Sz. zmaltretował strusia w jego zagrodzie w Bolechówku.

/7

Traperska Osada - Bolechówko / Facebook

Struś zmarł po dwóch dniach agonii.

/7

P.F.Matysiak / newspix.pl

Na jaw wyszły nowe wątki.

/7

P.F.Matysiak / newspix.pl

Łukasz Sz. miał zamierzać zgwałcić strusia.

/7

P.F.Matysiak / newspix.pl

Wyrok zapadnie w marcu.

Przeczytaj źródło