Złowił rybę, która pobiła własny rekord. „Wieczór, którego nigdy nie zapomnę”

1 miesiąc temu 29

W rzece Lea padł nowy rekord brytyjskiej brzany. Londyńczyk Simon Baker złowił okaz ważący 22 funty i 3 uncje (10,28 kilogramów), przebijając poprzedni wynik ustanowiony dokładnie rok wcześniej na tym samym łowisku.

Największa brzana, jaką kiedykolwiek wyłowiono z brytyjskich wód, ponownie dała o sobie znać – tym razem znalazła się w rękach londyńczyka Simona Bakera.

Ryba ważyła ponad 10 kilogramów, a jej łowiskiem była rzeka Lea. Łowisko zasłynęło w ostatnich sezonach z imponujących okazów, w tym brzan przekraczających 9 kilogramów, kleni ważących niemal 5 kilogramów i okoni osiągających ponad 2 kilogramy.

Okazało się, że Baker złowił tę samą rybę, którą rok wcześniej w tym samym okresie wyholował James Crosby. Wówczas brzana ważyła równo 10 kilogramów i pobiła obowiązujący brytyjski rekord. Teraz, cięższa o dodatkowe 84 gramy, trafi do Brytyjskiego Komitetu Rekordów Ryb.

Ryba pochodzi z kultowego odcinka Kings Weir, dobrze znanego Simonowi, który wielokrotnie udowadniał, że potrafi czytać tę wodę jak mało kto. Wędkarz na haczyk zwabił rekordzistkę dzięki klasycznym robakom.

Naturalna strategia i sprzyjające warunki

Simon Baker, znany z umiejętnego łowienia dużych okazów wyczuł, że po okresie stabilnej, łagodnej pogody jego szanse na złowienie brzan są wyjątkowo wysokie.

Niski stan wody i klarowny nurt – spowodowany przez brak opadów – utwierdziły go w przekonaniu, że najlepszym wyborem będą czerwone dżdżownice. Wędkarz pierwszego wieczoru jedynie zanęcił rybę. Brania nie zanotował.

Drugi wieczór przyniósł sukces

Następnego dnia Simon wrócił na swoje stanowisko i ponownie wrzucił do wody kolejną porcję zanęty. O 19:30 wpadł do niego przyjaciel Dave Robinson. Rozmawiali o niskim poziomie wody – obaj zgodzili się, że w takich warunkach największe szanse na brzanę daje rwący nurt zbiornika przy tamie.

Zanim Dave zdążył odejść, Simon zauważył delikatne drgnięcie szczytówki – tak subtelne, że mogło wskazywać na branie leszcza. Gdy uniósł wędkę, ryba natychmiast pomknęła w stronę zbiornika zaporowego. – Zażartowałem z Dave’em, mówiąc, że to mała ryba, ale kiedy w świetle latarki dostrzegliśmy jej słaby błysk, stwierdziliśmy, że to jednak wielki potwór – relacjonował wędkarz.

Rozpoczęła się intensywna walka. Ryba kluczyła wśród bąbli i silnych prądów, aż wreszcie udało się ją bezpiecznie podprowadzić do podbieraka. Obaj panowie od razu zauważyli, że mają do czynienia z wyjątkową rybą – zwłaszcza ze względu na imponującą szerokość grzbietu. – Podnieśliśmy rybę na matę. Przede mną leżała ogromna brzanka o idealnych płetwach – wspominał Simon. Rybę zważono. Wynik był jednoznaczny – 10,28 kilogramów. To nowy rekord Wielkiej Brytanii.

– To był wieczór, którego nigdy nie zapomnę. Fakt, że spędziłem go w otoczeniu przyjaciół sprawił, że był jeszcze bardziej wyjątkowy – podsumował wędkarz.

Czytaj też:
W tych wodach złowiono wiele ogromnych ryb. Oto największe rekordy
Czytaj też:
Wędkarz nie miał sobie równych. Złowił ponad tysiąc ryb w ciągu… 5 godzin

Przeczytaj źródło