- Mamy do czynienia z rządem, którego premier zapowiedział, że będą stosować prawo, tak jak oni je rozumieją - stwierdził Zbigniew Ziobro na antenie Telewizji Republika. Tłumaczył dlaczego dostał azyl na terytorium Węgier i otwarcie groził obecnej władzy w Polsce.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Ziobro: Wybieram walkę
W poniedziałek 12 stycznia Zbigniew Ziobro i jego obrońca poinformowali, że polityk dostał azyl na terytorium Węgier. Po publikacji oświadczenia na platformie X były minister sprawiedliwości, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości, tłumaczył swoją decyzję na antenie Telewizji Republika. - Moim obowiązkiem jest wybrać opór temu, co rozpoczęło się dwa lata temu, tej dyktaturze. Walczyć z bezprawiem, a nie poddawać mu się i uczestniczyć w scenariuszu, który pisze Donald Tusk. Dlatego zdecydowałem się przyjąć azyl, jestem wdzięczny premierowi Orbanowi. Dziękuję za jego odwagę. Mamy do czynienia z rządem, którego premier zapowiedział, że będą stosować prawo, tak jak oni je rozumieją. Minister Tuska, pan Żurek zapowiedział, że jeśli zechce będzie organizował porwania oponentów, co bezpośrednio dotyczyło mojej osoby - mówił Ziobro. Dalej powtarzał sformułowania zawarte w oświadczeniu, mówił też o swojej żonie. - Moja żona mogłaby zostać ofiarą szantażu. Nigdy nie dam się żadnym nagonkom. Moim obowiązkiem jest wziąć udział w walce przeciwko tym, którzy się dopuszczają nagonki. Nie mam wątpliwości, że gdybym uległ tej nagonce i pojawił się w Polsce byłby to prezent dla Tuska. - ocenił. Zapytano go, dlaczego Europa nie reaguje? - Myślę, że to pytanie retoryczne. Pamiętamy te buńczuczne oświadczenia UE, kiedy u władzy była Zjednoczona Prawica - dodał.
Ziobro o Funduszu Sprawiedliwości
Prezenterzy Republiki zapytali Ziobrę o ocenę Funduszu Sprawiedliwości i tego, jak obecnie funkcjonuje. Polityk PiS-u stwierdził, że "mamy do czynienia z całkowitym załamaniem tego systemu". - Widzimy, co się stało: to bankructwo. Nie zdarzyło się, żeby od miesiąca stycznia ministerstwo sprawiedliwości nie wspierało osób wychodzących z zakładów karnych. Jest 600 milionów złotych na kontach. Przyszedł Żurek i Tusk i to położyli wszystko. Pracownicy tracą posady. Setkom ludziom podawano rękę, a teraz zostali skazani na powrót do świata przestępczego - stwierdził Ziobro.
Artykuł aktualizowany.
Zobacz wideo Morawiecki: Nie mogłem zdyscyplinować Ziobry, bo jego partia była języczkiem u wagi
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·