"Ani w Ministerstwie Sprawiedliwości, ani w Ministerstwie Spraw Zagranicznych nie wiadomo nic o dokumentach w sprawie azylu pana Zbigniewa Ziobry. W tej chwili mamy tylko deklaracje pana posła Ziobry, natomiast na podstawie tych twierdzeń nie możemy przeprowadzać w Polsce jakichkolwiek procedur. Apelujemy do strony węgierskiej o przekazanie dokumentów, ale odbijamy się od ściany" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatrzy dzisiaj wniosek Prokuratury Krajowej o aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Konieczność aresztu – jak uzasadniają to śledczy – wynika m.in. z obawy utrudniania przez Ziobrę śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.
To jest naturalna konsekwencja materiału dowodowego zebranego przez prokuraturę (…). Na pewno środki zapobiegawcze stosuje się, żeby zabezpieczyć postępowanie związane z daną osobą – powiedział Arkadiusz Myrcha.
Nasz gość przypomniał, że proceduralnie po ewentualnym liście gończym, który obowiązuje na terenie Polski, dalej jest Europejski Nakaz Aresztowania, czyli uproszczona procedura ekstradycyjna.
Wiemy, gdzie przebywa podejrzany, wiemy, gdzie kierować ENA, tylko problem jest taki, że – tak jak w przypadku pana posła Romanowskiego strona węgierska go nie realizuje – tak w przypadku pana posła Ziobry, o ile ten status azylanta ma, wiemy już, że też nie będzie go chciała realizować - powiedział wiceminister sprawiedliwości.
Artykuł w trakcie aktualizacji.

1 dzień temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·