Zimowy paraliż na Warmii i Mazurach. Sceny jak z filmu katastroficznego

1 tydzień temu 12

Tysiące mieszkańców zmagają się z brakiem prądu, nieprzejezdnymi drogami i poczuciem odcięcia od cywilizacji. Służby pracują bez wytchnienia, ale natura stawia opór, którego nie widziano tu od dekad. To nie jest zwykła zima, lecz surowy sprawdzian wytrzymałości dla całego województwa.

  • Jak wygląda paraliż Warmii i Mazur?
  • Jakie działania podjęły służby i samorządy?
  • Jak mieszkańcy pomagają podczas zimowego kataklizmu?
  • Transport kolejowy z trudnościami

Jak wygląda paraliż Warmii i Mazur?

Od kilku dni zachodnia i centralna część województwa warmińsko-mazurskiego zmaga się z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi, walcząc z potężnymi opadami śniegu. Rekordowe ilości białego puchu sparaliżowały te obszary, a starsi mieszkańcy porównują obecną sytuację do pamiętnej zimy stulecia z lat 70. XX wieku. W efekcie liczne miejscowości w tym rejonie są praktycznie odcięte od świata przez zwały śniegu.

Odśnieżanie jest wyjątkowo trudne ze względu na ciężki, zbity śnieg i mróz, przez co sprzęt często nie daje rady, a prace nad poszerzaniem tras idą opornie. Krzysztof Zienkiewicz z Zarządu Dróg Powiatowych w Olsztynie stwierdził: 

„Dotrzeć powinno się już wszędzie, ale do wielu miejscowości jest odśnieżony wąski pas na jedno auto”. 

Tymczasem burmistrz Robert Waraksa przyznał wprost: „nie do wszystkich 60 miejscowości da się dotrzeć” w gminie Olsztynek. Dodatkowo usuwanie awarii energetycznych było mocno utrudnione przez powalone drzewa i zaspy blokujące drogi.

Ekstremalne opady wymusiły udrażnianie ulic w Olsztynku, gdzie wywozi się śnieg z miasta, aby oczyścić drogi i parkingi. Z kolei w Ostródzie priorytetowo traktuje się oczyszczanie dachów szkół oraz hal sportowych przed powrotem dzieci do klas. Burmistrz Rafał Dąbrowski wyraził zamiar, aby do 7 stycznia wszystkie placówki edukacyjne były odśnieżone.

Zimowy paraliż na Warmii i Mazurach. Sceny jak z filmu katastroficznegoTOMASZ NOWOCINSKI/AGENCJA SE/East News
 

Jakie działania podjęły służby i samorządy?

Zarówno służby, specjalistyczne firmy, jak i mieszkańcy są zaangażowani w walkę z zimowym kataklizmem. Mimo tego wielkiego wysiłku, do wielu miejscowości wciąż trudno się dostać.

Krzysztof Zienkiewicz nie ukrywa, że sytuacja jest poważna, co świadczy o skali problemów dotykających nawet duże służby. W Olsztynku samorząd udrażnia ulice, a śniegu jest tak dużo, że od kilku dni ładuje się go na ciężarówki i wywozi poza miasto. Równocześnie służby pracowały nad poszerzaniem tras, a burmistrz Ostródy poinformował o zarezerwowaniu specjalistycznych firm do odśnieżania dachów.

Nawet duże jednostki mają problemy z opanowaniem sytuacji, a drogi pozostają wąskie i ledwo przejezdne. W efekcie odśnieżone pasy często ledwo mieszczą jedno auto. Burmistrz Olsztynka stwierdził, że nawet większe siły nie poradziłyby sobie z taką ilością śniegu, a odśnieżenie wszystkich dróg w tych warunkach graniczyło z cudem.

Czekają nas zmiany w temperaturze jeszcze w styczniu? Sprawdź, najnowsze prognozy!

Jak mieszkańcy pomagają podczas zimowego kataklizmu?

Mieszkańcy ruszyli z pomocą, próbując własnymi siłami przywrócić normalność w regionie. Burmistrz Waraksa relacjonuje te działania, mówiąc: „Dostarczaliśmy im agregaty” osobom pozbawionym prądu i wody.

Mimo że samorządy mają umowy z firmami, w wielu wsiach społeczności lokalne aktywnie angażują się w odśnieżanie, pomagając sobie nawzajem. Na profilach społecznościowych pojawiają się ogłoszenia właścicieli traktorów oferujących nieodpłatną pomoc, a radny Michał Pieniak z Przykopu używa quada z pługiem do odśnieżania chodników sąsiadów. Przykładem takiej mobilizacji był sobotni pogrzeb, przed którym mieszkańcy samodzielnie odśnieżyli parking i dojście do kościoła.

Potężne opady śniegu wciąż odcinają wiele miejscowości od świata. Dlatego mieszkańcy Warmii i Mazur stają do walki z żywiołem w ramach szerokiej mobilizacji społecznej.

Transport kolejowy z trudnościami

Transport kolejowy pozostawał sparaliżowany, a pociągi nie kursowały na trasie Olsztyn-Działdowo od sylwestra. Linia ta jest całkowicie zamknięta z powodu zalegającego śniegu.

Podjęto próbę udrożnienia szlaku za pomocą śmigłowca Black Hawk, który strącał śnieg z drzew. Służby wojewody informują, że dzięki tym działaniom linia może zostać otwarta o północy.

Jednak PKP PLK nie potwierdza doniesień służb wojewody o możliwym przywróceniu ruchu o tej godzinie.

Zimowy paraliż na Warmii i Mazurach. Sceny jak z filmu katastroficznegofot. Shutterstock
Przeczytaj źródło