Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 30 stopni na minusie coraz bliżej

4 dni temu 9

Choć ujemne temperatury sięgają dwucyfrowych wartości, a część z nas miała możliwość brodzenia w śniegu po kolana, Polska na razie uniknęła najcięższego uderzenia zimy. Kolejne niże genueńskie ominęły nasz kraj. Nie oznacza to jednak spokojnej pogody – zgodnie z prognozami, nadchodzące dni przyniosą silny mróz, a lokalnie także obfite opady śniegu.

Niż genueński – kolejny z trzech prognozowanych na ten tydzień – przeszedł na szczęście na wschód od Polski. Najsilniejszy atak zimy objął południowo-wschodnie krańce regionu – Podkarpacie i część Lubelszczyzny – oraz obszary położone dalej na wschód, w tym Ukrainę.

Choć miejscami w południowo-wschodniej Polsce spadło do około 10 centymetrów świeżego śniegu – jak wskazuje portal fanipogody.pl – trudno mówić o zjawisku na miarę śnieżnego armagedonu, którego obawiali się Polacy w całym kraju. Główna strefa intensywnych opadów i zamieci znalazła się poza granicami Polski.

Zima zaatakuje z pełną mocą. Polska pod wpływem wyżu

Nasz kraj znalazł się w obszarze podwyższonego ciśnienia atmosferycznego. To właśnie ten układ odpowiada za silne nocne spadki temperatury, szczególnie w centrum i na północy kraju. Wyjątkiem pozostaje południowy wschód, gdzie wpływ niżów śródziemnomorskich jest wciąż odczuwalny.

Po południowo-wschodniej krawędzi wyżu przesuwają się kolejne głębokie niże znad basenu Morza Śródziemnego. Przynoszą one bardzo intensywne opady śniegu na Ukrainę, Białoruś i do zachodniej Rosji. Jednocześnie nad zachodnią Europą obserwowane są śnieżyce i wichury związane z płytkim ośrodkiem niskiego ciśnienia w rejonie Danii.

Polska znajduje się pomiędzy tymi układami, co na razie chroni kraj przed zamieciami śnieżnymi. Nie oznacza to jednak wytchnienia w pogodzie.

Mróz coraz silniejszy. Nawet -20 stopni Celsjusza

Najpoważniejszym zagrożeniem w najbliższych dniach będą niskie temperatury. Przy nocnych rozpogodzeniach termometry już teraz pokazują lokalnie od -15 do -20 stopni Celsjusza. A to dopiero początek.

Portal fanipogody.pl opierając się na prognozach wskazuje, że w połowie stycznia na północny wschód od Polski rozbuduje się bardzo silny wyż baryczny. Ciśnienie w jego centrum może sięgać nawet 1040 hektopaskali. Taki układ oznacza nie tylko bezchmurne niebo, ale przede wszystkim napływ wyjątkowo zimnych mas powietrza.

W północno-wschodniej Europie, zwłaszcza w Finlandii i północno-zachodniej Rosji, nocami możliwe są spadki temperatury nawet do -30 stopni Celsjusza. W Polsce druga dekada stycznia zapowiada się jako bardzo mroźna, zwłaszcza na wschodzie i północnym wschodzie kraju.

Siarczysty mróz w Polsce. Śnieg tylko lokalnie

Modele pogodowe są zgodne: przez najbliższe kilkanaście dni zima nie odpuści. Do końca tygodnia nocami temperatura spadać będzie do około -10 stopni, a w dzień utrzymywać się w pobliżu -5 stopni. Od końca weekendu mróz może się jeszcze pogłębić – lokalnie nawet do -20 stopni Celsjusza.

A co z opadami śniegu? W najbliższych dniach kolejne niże znad południa Europy będą przynosić opady, ale ich zasięg w Polsce pozostanie ograniczony. Śnieg popada głównie na Podkarpaciu oraz na południowych i wschodnich krańcach województwa lubelskiego. Reszta kraju musi przygotować się przede wszystkim na długotrwały, suchy i silny mróz.

Czytaj też:
151 minut opóźnienia. Pociąg Intercity utknął przez usterkę

Czytaj też:
Najpierw siarczysty mróz, potem drastyczna zmiana. Już jest długoterminowa prognoza IMGW

Przeczytaj źródło