"Zdenerwowała mnie dziewczyna, musiałem odreagować". Policyjny pościg ulicami Piaseczna

1 miesiąc temu 13
  • 26-letni kierowca audi został zatrzymany po brawurowym pościgu ulicami Piaseczna (Mazowieckie). Mężczyzna był pijany, pod wpływem narkotyków i nie posiadał prawa jazdy. Swoje zachowanie tłumaczył kłótnią z narzeczoną. Być może nie zobaczy swojej dziewczyny przez pięć lat, bo tyle właśnie mu grozi za popełnione przestępstwa.

    Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w minionym tygodniu na ulicy Puławskiej w Piasecznie (Mazowieckie). Policjanci z drogówki zauważyli kierowcę audi, który jechał z prędkością 144 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h.

    Mimo wyraźnych sygnałów do zatrzymania mężczyzna zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać. 

    Po krótkim pościgu kierowca został zatrzymany na ulicy Nowej w Starej Iwicznej. Badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie 26-latka.  

    Dodatkowo test narkotykowy potwierdził obecność marihuany, metamfetaminy oraz benzodiazepiny. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a w przeszłości był już objęty sądowymi zakazami. 

    Podczas zatrzymania tłumaczył policjantom, że "zdenerwowała go narzeczona, więc musiał odreagować". Przyznał także, że regularnie pali marihuanę i nie widzi niczego złego w jeździe pod wpływem narkotyków. 

    26-latek usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środków odurzających, niezatrzymania się do kontroli drogowej, przekroczenia prędkości oraz prowadzenia auta bez uprawnień. 

    Grozi mu do 5 lat więzienia. Jeśli trafi za kraty, nie będzie miał okazji do kolejnych kłótni. 

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Przeczytaj źródło