Zatrzęsienie grzybów w polskich lasach. Tymi okazami można wypełnić koszyki po brzegi

2 tygodni temu 16
ZIZOO.PL

Zimą w polskich lasach można natknąć się na całkiem sporo grzybów. Jakich konkretnie i gdzie należy ich szukać? Ekspert rozwiał wszelkie wątpliwości.

Niektórym może wydawać się, że zimą nie ma szans na udane grzybobranie. Dr hab. Łukasz Kaczmarek, zoolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, obala ten mit i podkreśla, że grzyby rosną przez cały rok.

– Przykładem może być białoporek brzozowy, który nie jest jadalnym grzybem, ale odpowiednio przyrządzony ma właściwości przeciwzapalne i od setek lat jest wykorzystywany w medycynie. Jest dosyć charakterystyczny i rośnie przez cały rok tylko na brzozach. Jednak z jadalnych też jest kilka gatunków, które zimą znajdziemy w Polsce bez problemu. To na przykład płomiennica zimowa, która rośnie w dużych kępach na drzewach liściastych. Łatwo jest ją znaleźć nawet przy pokrywie śnieżnej, bo ma dobrze widziany z daleka pomarańczowy kolor. Te grzyby rosną podobnie jak bardziej znane wszystkim opieńki – wskazał ekspert w wywiadzie dla portalu poznan.wyborcza.pl.

Zaroiło się od grzybów w polskich lasach. Ekspert: Dla mnie majstersztykiem jest wodnicha późna

Płomiennice pojawiają się po pierwszych przymrozkach i największe szanse na to, aby je znaleźć, są w starszych lasach liściastych. – Często się mówi o grzybach, o których rozmawiamy, że to grzyby bezśnieżnych zim, co do końca nie jest prawdą w przypadku płomiennicy, bo wiele razy ją zbierałem nawet wtedy, gdy wszędzie było biało. Ona akurat dobrze sobie radzi w tych warunkach – zaznaczył dr hab. Kaczmarek.

Jakie inne grzyby można znaleźć w polskich lasach, gdy temperatury spadają? – Dla mnie majstersztykiem jest wodnicha późna. Ona dla odmiany rośnie w lasach iglastych, najczęściej w młodnikach, bo wodnicha jest grzybem mikoryzowym (tworzącym symbiotyczną relację – red.) sosny – jej grzybnią mikoryzuje się już sadzonki – dzięki czemu sosny lepiej rosną – wskazał zoolog.

– O ile za uchem bzowym trzeba się nachodzić i poszukać bzów, z płomiennicą jest trochę lepiej, ale też trzeba poświęcić trochę czasu, tak wodnicha w młodych lasach sosnowych występuje masowo. To są małe kilkucentymetrowe grzyby, ale w jednym miejscu, na obszarze pięciu metrów kwadratowych, można znaleźć ich całą skrzynkę. Jedyny problem jest taki, że jeżeli napada sporo śniegu, to przykryje je całkowicie, bo owocniki są, jak wspomniałem, raczej niewielkie – opisał ekspert.

Gdzie pójść na grzyby zimą? Ekspert dał kilka wskazówek

Dr hab. Łukasz Kaczmarek udzielił też rady osobom, które chcą wybrać się na zimową wyprawę na grzyby. Gdzie powinni skierować swoje kroki?

– Las sosnowy i wodnicha to pewniak. Płomiennicy najlepiej szukać w zadrzewieniach nadrzecznych, gdzie nie ma gospodarki leśnej i wszystko od lat rośnie naturalnie. Jeśli natomiast ktoś wie, gdzie rosną stare czarne bzy, to wtedy warto wybrać się po ucho bzowe – wskazał zoolog.

– Zimą raczej nie pojawiają się owocniki grzybów śmiertelnie trujących, ale moim skromnym zdaniem te trzy grzyby jest naprawdę trudno pomylić z czymś innym. Chociaż tutaj trzeba zawsze bezpiecznie się wypowiadać, bo każda osoba inaczej ocenia, co jest do siebie podobne, a co nie. Słyszałem nawet, że podgrzybek jest podobny do pieczarki. Ja bym tak nie powiedział, ale to tylko moje zdanie – podsumował wątek.

Czytaj też:
Komunikat MEN tuż przed feriami zimowymi. Ważna wskazówka dla rodziców
Czytaj też:
Zrób to w styczniu, a piwonie w czerwcu dosłownie utoną w kwiatach

Źródło: WPROST.pl / poznan.wyborcza.pl

Przeczytaj źródło