Zaskakujący głos po decyzji Nawrockiego. "Powinien zmienić doradców"

1 miesiąc temu 26

- Wychodzi na to, że u silnego wad nie widzimy, a u słabszego już tak - stwierdził Marcin Najman, który zareagował na to, co zrobił Karol Nawrocki. Prezydent Polski odwołał spotkanie z premierem Węgier Vitkorem Orbanem, który... spotkał się z Wladimirem Putinem.

Karol Nawrocki (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki znalazł się na ustach nie tylko całej polski, ale także za granicą. Prezydent odwołał spotkanie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Na antenie TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że wizyta na Węgrzech miała przede wszystkim na celu spotkania w formacie Grupy Wyszehradzkiej z prezydentami Czech, Słowacji i Węgier. - Wobec tego, do czego doszło w piątek, a więc spotkania premiera Orbana ze zbrodniarzem Putinem, oczywiste jest, że pan prezydent odwołał tę wizytę i nie spotka się z premierem Orbanem - wyjaśnił, cytowany przez gazeta.pl.

Zobacz wideo Konfederacja łasi się do Karola Nawrockiego

Najman reaguje na to, co zrobił Nawrocki

Teraz głos na ten temat zabrał... Marcin Najman, który porównał tę sytuację do spotkania z prezydentem USA. "Czyli tak… Trump spotkał się z Putinem na Alasce w połowie sierpnia i wówczas Prezydent Nawrocki nie odwołał spotkania z Trumpem, które odbyło się kilkanaście dni później" - zaczął.

"A z Orbanem, który również spotkał się z tym samym Putinem, już odwołał, by symbolicznie zaprotestować. Wychodzi na to, że u silnego wad nie widzimy, a u słabszego już tak" - dodał.

Zobacz też: Nawrocki zawetował dwie ustawy. Oto gdzie się pojawił

"P.S. Jest w życiu jedna zasada, którą się kieruje. Jak chcesz trzymać szpan, to trzymaj go do końca. Podsumowując, Prezydent Nawrocki powinien zmienić doradców. Tym bardziej, iż w imię Polskiej Racji Stanu zawsze oferowałem, że telefon odbiorę i postaram się doradzić. Wystarczyło zadzwonić" - zakończył.

Decyzja Karola Nawrockiego odbiła się szerokim echem na świecie. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził, że to "dobra decyzja". Z kolei węgierskie media piszą o "skandalu", "ostrzeżeniu dla węgierskiego rządu" oraz o "zaskakującym zwrocie" - czytamy.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło