Czy George Clooney naprawdę miał coś do zarzucenia Polsce? Zanim pojawił się na czerwonym dywanie Złotych Globów, powiedział coś, co wywołało lawinę komentarzy. Ale co tak naprawdę miał na myśli?
- George Clooney: Fenomen aktora, który podbija serca fanów
- Złote Globy 2026: Najważniejsze zwycięstwa i lista laureatów
- George Clooney o Polsce
George Clooney: Fenomen aktora, który podbija serca fanów
George Clooney od lat należy do grona aktorów, którzy cieszą się ogromnym zainteresowaniem nie tylko w Hollywood, ale i na całym świecie. W Polsce jego popularność jest szczególna. Polscy widzowie pokochali go za role w takich filmach jak „Ocean’s Eleven”, „Syriana” czy „Grawitacja”, gdzie łączy talent aktorski z charyzmą, której nie da się nie zauważyć. Clooney jest postrzegany nie tylko jako gwiazda filmowa, ale także jako osoba o wysokiej kulturze osobistej, inteligencji i poczuciu humoru, co dodatkowo wzmacnia jego pozytywny wizerunek w oczach polskich fanów.
Polscy widzowie śledzą jego karierę zarówno na ekranie, jak i poza nim. Clooney angażuje się w działalność charytatywną, wspiera inicjatywy społeczne i polityczne, a także jest znany z aktywności w obronie praw człowieka, co w Polsce jest doceniane i buduje jego wizerunek jako osoby, która łączy życie gwiazdy z realnym wpływem na świat.
Warto podkreślić, że Clooney jest ikoną kina klasy premium, ale jednocześnie potrafi być przystępny i sympatyczny w kontaktach z mediami. Wywiady z aktorem są szeroko relacjonowane w polskich portalach filmowych i lifestyle’owych. Dzięki temu George Clooney nie jest postrzegany jedynie jako niedostępna gwiazda hollywoodzka, lecz także jako osoba, której opinie i obserwacje są interesujące i chętnie przyjmowane przez odbiorców.
Popularność Clooneya w Polsce wynika z połączenia jego talentu aktorskiego, wizerunku osoby kulturalnej i inteligentnej oraz sukcesów filmowych, które przyciągają uwagę zarówno młodszych, jak i starszych widzów.
George Clooney, Amal Clooney, fot. East NewsZłote Globy 2026: Najważniejsze zwycięstwa i lista laureatów
Za nami 83. gala Złotych Globów, która odbyła się 11 stycznia 2026 roku w Beverly Hills i tradycyjnie otworzyła sezon największych nagród filmowych i telewizyjnych. Ceremonię poprowadziła amerykańska aktorka i komiczka Nikki Glaser, a transmisja została wyemitowana na antenie CBS i w serwisie Paramount+.
Tegoroczne rozdanie statuetek przyniosło kilka ważnych zwycięstw i potwierdziło, które produkcje oraz twórcy będą najczęściej pojawiać się w kolejnych rankingach sezonu nagród. Najważniejszą nagrodą wieczoru w kategorii dramatów filmowych był Złoty Glob dla filmu „Hamnet”, a w kategorii komedii lub musicalu triumfował „Jedna bitwa po drugiej” – oba tytuły zdobyły uznanie zarówno krytyków, jak i członków Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej.
W przypadku aktorskich wyróżnień w filmach dramatycznych statuetki trafiły do Jessie Buckley za rolę w „Hamnet” oraz Wagnera Moury za rolę w „Tajny agent”. W kategorii komedii lub musicalu najlepszym aktorem został Timothée Chalamet za „Wielki Marty”, a najlepszą aktorką – Rose Byrne za „Kopnęłabym cię, gdybym mogła”.
Film „Jedna bitwa po drugiej” okazał się jednym z największych zwycięzców gali – oprócz głównej nagrody za komedię lub musical zdobył także Złote Globy za najlepszą reżyserię i najlepszy scenariusz dla Paula Thomasa Andersona oraz dla Teyany Taylor w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa.
W kategorii telewizyjnej także nie zabrakło mocnych nazwisk i produkcji. Najlepszym serialem dramatycznym został „The Pitt”, a w kategorii komedii lub musicalu triumfował „The Studio”. Serial „Dojrzewanie” (ang. Adolescence) zdobył kilka wyróżnień, w tym w kategorii najlepszej limitowanej serii oraz nagrody aktorskie.
Nie zabrakło też niespodzianek. Wprowadzona na tej gali nagroda za najlepszy podcast trafiła do „Good Hang with Amy Poehler”, a animowany hit „KPop Demon Hunters” zdobył statuetki za najlepszy film animowany i za najlepszą oryginalną piosenkę „Golden”.
George Clooney o Polsce
Kilka dni przed 83. galą Złotych Globów 2026 George Clooney udzielił wywiadu magazynowi W Magazine. I choć rozmowa dotyczyła różnych aspektów pracy aktora, to właśnie jedna z krótkich wypowiedzi skupiła na sobie całą uwagę.
W wywiadzie Clooney opowiadał o doświadczeniu, które miało miejsce podczas wizyty w naszym kraju w kontekście obowiązkowego wystąpienia. W rozmowie pojawiła się dosłowna, cytowana wypowiedź aktora:
Gdzie ja to byłem...? Kilka tygodni temu poleciałem do Polski do pracy, żeby wygłosić przemówienie i jedyna rzecz, jaką mogłem obejrzeć w telewizji po angielsku, był program o nazwie 'Below Deck', więc obejrzałem go. Utknąłem w Polsce, czekając na to przemówienie, więc obejrzałem jakieś cztery godziny tego 'Below Deck"
Ten fragment szybko znalazł się w nagłówkach jako rzekome „narzekanie na Polskę”, chociaż w rzeczywistości Clooney opisywał jedynie swoją codzienną sytuację w hotelu i ograniczony wybór anglojęzycznych programów. Cała wypowiedź aktora koncentruje się na jego osobistych doświadczeniach w podróży i ograniczonym dostępie do anglojęzycznych programów telewizyjnych. Clooney w wywiadzie nie odnosi się w żaden sposób do jakości kraju, życia codziennego ani kultury – opisuje jedynie własne spostrzeżenia w kontekście pracy i podróży.
George Clooney, fot. East News
19 godziny temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·