- Mamy po obu stronach granicy radykałów, którzy źle życzą sąsiadowi i są zainteresowani, aby wzbudzać emocje - w Polsce antyniemieckie, a w Niemczech antypolskie. Ale jestem przekonany, że nie osiągną swojego celu - mówił Donald Tusk w Berlinie. Nawiązał również do stosunku niektórych przedstawicieli administracji Donalda Trumpa do Polski.
Fot. REUTERS/Lisi Niesner
Tusk: Nie wszyscy w Waszyngtonie chcą, by Polska była obecna zawsze i wszędzie
W poniedziałek 1 grudnia w Berlinie premier Donald Tusk i kanclerz Friedrich Merz odbyli rozmowy międzyrządowe, podczas których omówiono między innymi bieżące sprawy międzynarodowe, w tym dotyczące polityki obronności i zagrożenia ze strony Rosji. - Biorąc pod uwagę tragiczną przeszłość, nasze relacje i emocje [w społeczeństwie - red.] nie są takie złe. Mamy po obu stronach granicy radykałów, którzy źle życzą sąsiadowi i są zainteresowani, aby wzbudzać emocje - w Polsce antyniemieckie, a w Niemczech antypolskie. Ale jestem przekonany, że nie osiągną swojego celu. Nie wszyscy muszą się kochać, ale budujemy naprawdę dobre relacje - podkreślił podczas konferencji prasowej Tusk. Jak dodał, nie ma "żadnego powodu, aby narzekać" na jego współpracę z Friedrichem Merzem, Emmanuelem Macronem, Giorgią Meloni i innymi liderami europejskich instytucji.
- Ostatnio rozmawialiśmy na szczycie Afryka-Europa o potrzebie obecności Polski we wszystkich istotnych formatach. I akurat europejscy liderzy nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Nie chcę tutaj budzić niepotrzebnych emocji, ale powiedzmy, że nie wszyscy w Waszyngtonie - a już na pewno nikt w Moskwie - chcą, by Polska była obecna zawsze i wszędzie. Traktuję to jako komplement pod moim adresem, pod adresem Polski - powiedział szef polskiego rządu.
Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona
Rozmowy Merz-Tusk w Berlinie
Podczas konferencji prasowej Merz poinformował, że liderzy uzgodnili trzy priorytety dotyczące bezpieczeństwa i obrony, infrastruktury oraz pamięci i upamiętnienia. - Jesteśmy świadkami kopernikańskiego przewrotu w europejskiej polityce, bo tak należy określić pełną współpracę polsko-niemiecką, jeśli chodzi o obronę wschodniej granicy Europy - mówił z kolei Tusk. Polski premier przekazał też, że "na stole leży deklaracja", w której Niemcy i Polska mówią tym samym głosem o potrzebie pełnego, stuprocentowego uniezależnienia Polski, Niemiec i całej Europy od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Zaznaczył, że należy potraktować to bardzo poważnie.



English (US) ·
Polish (PL) ·