Zbigniew Ziobro w rozmowie z TVN24 tłumaczył, dlaczego zdecydował się na azyl na Węgrzech. W trakcie rozmowy doszło do zaskakującej sytuacji.
Zbigniew Ziobro oraz jego żona Patrycja Kotecka otrzymali azyl na Węgrzech. Polityk PiS tłumaczył, że w ten sposób „stawia opór postępującej dyktaturze, co czyni w imię zasad, którymi zawsze się kierował i z powodu których stał się celem osobistej zemsty Donalda Tuska oraz obiektem polowania i nagonki”.
W rozmowie z TVN24 przekazał, że formalnie azyl obowiązuje od 22 grudnia. Były minister sprawiedliwości zapowiedział, że może jeszcze dzisiaj wrócić do Polski, ale pod warunkiem, że zostanie przywrócony stan prawny. Polityk PiS twierdzi, że prokuratorem krajowym wciąż jest wyznaczony przez niego Dariusz Barski, nie podobają mu się również zmiany wprowadzone przez Waldemara Żurka w kwestii m.in. losowania sędziów.
Dopytywany przez dziennikarza TVN24, w jaki sposób chce wypełniać obowiązki wiceprezesa PiS, jeśli będzie przebywał w Budapeszcie, Zbigniew Ziobro odparł, że jest telefon, który umożliwia także kontakt z kierownictwem partii. – Jestem wdzięczyn moim kolegom. Wiedzą, że jestem człowiekiem niewinnym. Wiedzą, że ta władza ma powody, by mścić się na mnie. Wiedzą, że to śledztwo jest szczególne – tłumaczył.
Na razie nie wiadomo, jak długo były minister sprawiedliwości będzie mógł korzystać z azylu. W tym kontekście przewija się kwestia wyborów parlamentarnych na Węgrzech w kwietniu 2026 oku. Prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolożka z UJK oceniła w rozmowie z Wprost.pl, że gdyby Viktor Orban stracił władzę, mogłoby to mieć wpływ na sytuację polityka PiS. – Moment uzyskania azylu politycznego przez Ziobrę jest naprawdę niefortunny, bo oznacza jedynie trzy miesiące względnego bezpieczeństwa – komentowała.
Podczas rozmowy w TVN24 doszło do zaskakującej sytuacji. W pewnej chwili Zbigniew Ziobro wyciągnął telefon, na którym wyświetlił odpowiedzi na pytania dotyczące swojej sytuacji prawnej pochodzące z chata gpt. – To jest ten bardziej lewicowy, nie prawicowy Grok – tłumaczył.
Były minister pokazał do kamery ekran swojego telefonu, jednak widzowie stacji nie mogli dostrzec, co dokładnie sztuczna inteligencja odpisała na pytania polityka PiS.
Czytaj też:
Sąsiedzi szczerze o Ziobrze. Mówią o „nieprzyjemnościach”Czytaj też:
Ziobro z azylem na Węgrzech. Olejnik puściły nerwy



English (US) ·
Polish (PL) ·