Zapytali Trumpa: NATO czy Grenlandia? Oto odpowiedź prezydenta USA

18 godziny temu 8

- NATO jest zasadniczo bezużyteczne bez Stanów Zjednoczonych w jego centrum - zasugerował w wywiadzie dla "The New York Times" prezydent USA. Donald Trump był pytany o Sojusz Północnoatlantycki w kontekście chęci zdobycia Grenlandii.

Prezydent USA Donald Trump Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

Trump: NATO jest bezużyteczne bez USA

"The New York Times" opublikował w czwartek 8 stycznia obszerny wywiad z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Dziennikarze ocenili, że Donald Trump "brzmiał bardziej odważnie niż kiedykolwiek". Chętnie wymienił sukcesy swojej drugiej prezydenckiej kadencji: atak na irański program nuklearny, operację w Wenezueli i pojmanie Nicolasa Maduro oraz jego plany wobec Grenlandii, kontrolowanej przez Danię, sojusznika NATO. Na pytanie o to, co zdaniem Trumpa jest ważniejsze: zdobycie Grenlandii czy jedność i nienaruszalność NATO, odmówił bezpośredniej odpowiedzi. Prezydent dodał, że "może to być wybór." Jednocześnie zasugerował, że "sojusz jest zasadniczo bezużyteczny bez Stanów Zjednoczonych w jego centrum". - Własność jest bardzo ważna. To jest to, co uważam za psychologicznie potrzebne do sukcesu. Własność daje ci coś, czego nie ma w przypadku najmu czy innej umowy lub traktatu - tłumaczył Trump. To jego odpowiedź na pytanie o to, dlaczego niewystarczające jest to, że Grenlandia należy do bliskiego sojusznika z NATO. Prezydent USA sugerował przejęcie duńskiej wyspy już od dawna. Podkreślał, że Stany Zjednoczone potrzebują jej ze względów bezpieczeństwa. W 2019 roku, w czasie swojej pierwszej kadencji, bezskutecznie składał duńskiemu rządowi propozycję odkupienia tego terytorium.

Trump: Przestrzegam prawa międzynarodowego

Dziennikarze poruszyli temat operacji w Caracas, w nocy z 2 na 3 stycznia, kiedy w niespełna 3 godziny służby USA pojmały i wywiozły z Wenezueli prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę. Trump zapewnił, że nie stworzył precedensu i nie obawia się, że w podobny sposób Rosja postąpi wobec Ukrainy, a Chiny - Tajwanu. Zapytany, czy jego administracja powinna przestrzegać prawa międzynarodowego, Trump zapewnił, że "przestrzega" i dał do zrozumienia, że to on będzie arbitrem, gdy takie ograniczenia będą dotyczyć Stanów Zjednoczonych.

Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji

RB ONZ potępiła USA za uderzenie na Wenezuelę

W trakcie debaty na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie amerykańskiej operacji w Wenezueli i schwytania Nicolasa Maduro Brazylia mówiła o "przekroczeniu nieakceptowalnej granicy" i groźnym precedensie dla społeczności międzynarodowej, a Kolumbia podkreślała, że demokracji nie da się bronić przemocą. Rosja i Chiny - stali członkowie Rady - domagały się natychmiastowego uwolnienia Maduro i Flores. Moskwa mówiła o powrocie do "ery bezprawia", a Pekin oskarżał Waszyngton o deptanie zasady równości państw. Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz argumentował, że była to operacja egzekwowania prawa. - Nie ma wojny przeciwko Wenezueli i jej narodowi. Nie okupujemy Wenezueli. To była operacja policyjna - mówił. Sekretarz generalny ONZ António Guterres ostrzegł, że zatrzymanie Maduro może pogłębić niestabilność w samej Wenezueli i w regionie, a także postawił pytania o zgodność operacji z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło