Kamil Grosicki ma ważny kontrakt z Pogonią Szczecin do końca czerwca przyszłego roku. Choć klub już zapowiedział otwarcie, że chce przedłużyć umowę ze swoim kapitanem, to wciąż nie ma porozumienia między obiema stronami. - Jeśli Pogoń będzie się dalej zastanawiała, to wkrótce być może straci swojego ostatniego Mohikanina - mówi Mateusz Borek w programie Kanału Sportowego.
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl | screen: https://www.youtube.com/watch?v=rtFjiad0LQs
Pogoń Szczecin nie notowała najlepszych wyników w trakcie pierwszej części tego sezonu. Zespół Thomasa Thomasberga odpadł w 1/8 finału Pucharu Polski po meczu z Widzewem Łódź, a w Ekstraklasie zajmuje dziesiąte miejsce z 21 punktami - to zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. W Pogoni nie zmienia się jedno - najważniejszą postacią tej drużyny jest Kamil Grosicki, który po 20 meczach ma siedem goli oraz cztery asysty. Kontrakt Grosickiego z Pogonią wygasa w czerwcu przyszłego roku. Czy finalnie zostanie przedłużony?
Zobacz wideo Artur Szpilka o pięknym geście Błaszczykowskiego i Grosickiego: Wszyscy poszli, a oni zostali
Borek mówi wprost ws. Grosickiego. "Jeśli Pogoń będzie się dalej zastanawiała"
Nowe informacje ws. przyszłości Grosickiego podał Mateusz Borek podczas wigilii Kanału Sportowego. Dziennikarz podaje, że rozmowy Kamila z klubem nie należą do najłatwiejszych. Borek jednocześnie ostrzegł Pogoń.
- Słyszę, że te rozmowy są trudne: dotyczące wysokości kontraktu, ewentualnego bonusu za podpis, długości umowy. Powiem tak: jest naprawdę dobra oferta z Widzewa Łódź i jeśli Pogoń Szczecin będzie się dalej zastanawiała, to wkrótce być może straci swojego ostatniego Mohikanina. Takiego piłkarza, który na razie ten wózek ciągnie, który ten klub kocha - powiedział.
Borek dodaje, że Grosicki chciałby się poczuć doceniony przez Pogoń. - Rozumiem go, że on chce docenienia, zdając sobie sprawę, że stać go jeszcze na dwa lata dobrej gry w piłkę. A powiedzcie mi z perspektywy Pogoni - dlaczego Grosicki miałby nie mieć najwięcej pieniędzy? Dlaczego? Ja widzę, że klub zapłacił dwa miliony euro za Greenwooda, dał mu dobry kontrakt, dał menedżerowi pieniądze, dał mu pewnie za podpis... I co? Co on takiego zrobił przez te pół roku? - stwierdził dziennikarz.
Grosicki trafi do Widzewa Łódź? "Pierwszeństwo ma Pogoń"
Alex Haditaghi, właściciel Pogoni był pewny wcześniej, że na 100 proc. dogada się z Grosickim na podpisanie nowej umowy. Pierwsza oferta nowego kontraktu miała być na dużo gorszych warunkach od obecnej umowy.
Zobacz też: BBC ogłosiło ws. sensacyjnego transferu Lewandowskiego! "Pozytywne rozmowy"
- Na 100 proc. przedłużymy umowę Kamila. Chciałbym, abyśmy się spotkali w okolicach świąt Bożego Narodzenia, aby to sfinalizować. Grosicki jest naszym kapitanem i pozostanie nim do ostatniego dnia, w którym będzie mógł grać - mówił Haditaghi. - Mam nadzieję, że obie strony zrobią wszystko, by jak najszybciej zamknąć ten temat. Mi bardzo zależy i zrobię wszystko, żeby przedłużyć kontrakt. Zrobię wszystko, żeby zostać w Pogoni do końca kariery - przekazał Grosicki.
W tle cały czas pojawiały się plotki dot. transferu Grosickiego do Widzewa Łódź. Do sprawy odnosił się już Dariusz Adamczuk, doradca do spraw sportu w Widzewie, który dawniej przez lata pracował w Pogoni.
- Nie wykluczam takiej opcji, ale pierwszeństwo ma Pogoń. Jestem jej wychowankiem, to ja sprowadzałem Kamila do jego ukochanego klubu i wiem, ile on dla niego znaczy. Zobaczymy, co się wydarzy pomiędzy Kamilem a Pogonią. My nie prowadziliśmy jeszcze żadnych rozmów. Jeśli jednak Kamil nie dogada się z obecnym klubem, kto wie? Możemy być zainteresowani. Nie tylko zresztą my - przekazał Adamczuk.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

4 tygodni temu
18






English (US) ·
Polish (PL) ·