Z zaspy wydobywało się światło. Tam było dziecko. Dramat na Podkarpaciu

16 godziny temu 7

Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 10:44.

Z zaspy wydobywało się światło. Ten widok zaniepokoił policjantów patrolujących ulice Ustrzyk Dolnych (woj. podkarpackie). Funkcjonariusze zatrzymali radiowóz i podeszli bliżej, wówczas ich oczom ukazał się wstrząsający widok. W głębokim śniegu leżał 15-latek. Szczegóły tej historii przerażają.

Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Google Maps, Darek Delmanowicz / PAP

Wtorkowy wieczór, 13 stycznia, przed godz. 20 w Ustrzykach Dolnych. To mógł być ostatni wieczór 15-latka. Chłopca odnaleziono w głębokiej zaspie w rejonie ul. Fabrycznej.

Ustrzyki Dolne. Wychłodzony 15-latek w głębokiej zaspie

Na nastolatka trafił patrol policji z Ustrzyk Dolnych. Funkcjonariusze zauważyli wydobywające się z zaspy światło. Zatrzymali radiowóz i sprawdzili miejsce. W głębokim śniegu znaleźli 15-latka.

Nastolatek był wychłodzony, trudno było nawiązać z nim kontakt, miał drgawki i nie potrafił utrzymać się na nogach. Na zewnątrz panowała dość niska temperatura, bo -7 st. C. Policjanci powiadomili zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki okryli go folią termiczną i przenieśli do radiowozu, aby mógł się ogrzać i aby ograniczyć dalszą utratę ciepła

– przekazała podkarpacka policja.

W czasie oczekiwania na pogotowie 15-latek wypowiadał nieskładne i niezrozumiałe słowa. Jak się okazało, nie był to tylko wynik wychłodzenia.

Nastolatek w śniegu. Przerażające okoliczności

Policjanci ustalili, że 15-latek jest mieszkańcem powiatu bieszczadzkiego. Chłopiec nie był w stanie samodzielnie się poruszać. W trakcie udzielania pomocy nastolatkowi wyczuli od niego woń alkoholu.

Okazało się, że miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Nastolatek trafił do szpitala. O całej sytuacji ustrzyccy funkcjonariusze powiadomili rodziców chłopca. O sprawie zostanie powiadomiony także sąd rodzinny

– wskazała podkarpacka policja.

Szybka reakcja funkcjonariuszy najprawdopodobniej uratowała 15-latkowi życie. Służby apelują o reagowanie w takich sytuacjach, gdy widzimy osoby zagrożone wychłodzeniem.

Wystarczy jeden telefon na numer alarmowy 112, by uratować czyjeś życie. Jeżeli wiemy, że osoba nieletnia spożywa alkohol, ktoś ma problem z jego nadużywaniem lub przebywa w warunkach zagrażających zdrowiu, należy niezwłocznie poinformować odpowiednie służby: policję – 112, ośrodek pomocy społecznej, straż miejską (jeśli działa na terenie gminy)

– zaapelowała podkarpacka jednostka.

Jeden telefon może uratować komuś życie.

(Źródło: Fakt.pl, policja)

/3

Google Maps, Darek Delmanowicz / PAP

/3

- / google maps

Przeczytaj źródło