Xabi Alonso reaguje na to, co zrobili kibice Realu po porażce w LM

1 miesiąc temu 15

Pozycja Xabiego Alonso w Realu Madryt cały czas pozostaje niepewna. Real przegrał 1:2 z Manchesterem City w hicie fazy ligowej Ligi Mistrzów. Mimo to Alonso nadal wierzy, że jego drużyna będzie w stanie wyjść z kryzysu. - To nie jest dobry moment, ale musimy dalej pracować, bo wierzymy, że to minie - komentuje trener Realu Madryt.

SOCCER-SPAIN-RMA-CEL/ Fot. REUTERS/Ana Beltran

Real Madryt wygrywał 1:0 z Manchesterem City w hicie fazy ligowej Ligi Mistrzów po bramce Rodrygo z 28. minuty. Jeszcze przed przerwą zespół Pepa Guardioli prowadził 2:1, gdy Thibaut Courtois został pokonany przez Nico O'Reilly'ego oraz Erlinga Haalanda. W ten sposób Real przegrał drugi kolejny mecz we wszystkich rozgrywkach. W związku z tym cały czas mamy ciemne chmury nad Xabim Alonso i jego przyszłością na Estadio Santiago Bernabeu.

Zobacz wideo Transfer Marcina Bułki upadł w ostatniej chwili! Wstrząsająca historia

Alonso mówi wprost po przegranym hicie. "Jesteśmy w grze"

Podczas pomeczowej konferencji prasowej dziennikarze pytali Alonso o to, czy obawia się zwolnienia. Trener Realu był dość spokojny. - Wyniki są, jakie są. To nie jest nowa sytuacja dla wielu trenerów i musimy się z nią pogodzić, zwłaszcza w Realu. Musimy stawić jej czoła z opanowaniem, odpowiedzialnością i samokrytycyzmem, ale też wiedząc, że sytuacja może się zmienić. Mimo złego wyniku widziałem pozytywne rzeczy. Wciąż jesteśmy w grze - powiedział.

Alonso odnosił się też do gwizdów, które pojawiły się ze strony trybun po meczu. - To normalne, nic nowego. To się może zdarzyć, gdy nie wygrywasz meczu u siebie. Zdarzały się momenty, gdy kibice nas wspierali i dodawali nam energii. Rozumiemy i akceptujemy buczenie. Chcemy odwrócić sytuację. Przed nami jeszcze długa druga, to długi sezon i wszystko może się zmienić w krótkim czasie. Staraliśmy się do samego końca, zawodnicy dali z siebie wszystko, a teraz musimy patrzeć w przyszłość - dodał trener Realu.

- Mecz był bardzo zacięty, były wzloty i upadki. Zaczęliśmy bardzo dobrze, strzeliliśmy gola i mieliśmy więcej okazji. Kiedy nie jesteś w najlepszej formie, to rywal może wyjść na prowadzenie w dziesięć minut, praktycznie bez wysiłku. Nie poddawaliśmy się mimo trudności i kontuzji. Doceniam postawę moich piłkarzy, a teraz musimy iść dalej. To nie jest dobry moment, ale musimy dalej pracować, bo wierzymy, że to minie. Bo wszystko przemija - podsumował Alonso, wlewając więcej optymizmu.

Zobacz też: To się dzieje. W Polsce powstaje nowy stadion za 400 mln. Padła data

To potencjalni następcy Xabiego Alonso w Realu Madryt

W związku z tym, że pozycja Alonso w Realu jest cały czas niepewna, to w hiszpańskich mediach pojawiają się nazwiska kandydatów i jego potencjalnych następców. Jednym z takich kandydatów jest Zinedine Zidane, który miał oglądać mecz Real Madryt - Manchester City z loży VIP. Poza nim wymienia się m.in. Juergena Kloppa, Raula Gonzaleza (obaj bez klubu), Santiago Solariego czy Alvaro Arbeloę (pracują w Realu).

Gdyby Zidane objął Real Madryt, to wróciłby do tego klubu po czterech latach przerwy. Wcześniej Zidane odpowiadał za Real w latach 2016-2018 i 2019-2021. Ostatnio Zidane był łączony głównie z pracą w roli selekcjonera reprezentacji Francji, w miejsce Didiera Deschampsa.

Arbeloa aktualnie odpowiada za wyniki Realu Madryt Castilla, a Solari pracuje w Realu w roli dyrektora ds. futbolu. Solari był trenerem w sezonie 18/19, gdy odpadł m.in. 1/8 finału Ligi Mistrzów po dwumeczu z Ajaksem Amsterdam.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło