Wystarczyło 45 minut. Hiszpanie zobaczyli, co zrobił Lewandowskiego

1 miesiąc temu 27

Początek sezonu 2025/2026 nie był najlepszy dla Roberta Lewandowskiego. Polak dwukrotnie leczył kontuzję uda, przez co ominął kilka meczów, w tym inaugurację La Liga. W międzyczasie świetnie prezentował się Ferran Torres i Polak nie był zazwyczaj pierwszym wyborem Hansiego Flicka na "dziewiątce". Ostatnio 37-latek odzyskał jednak dobrą formę. Kibice Barcy na pewno liczyli, że wpisze się na listę strzelców w spotkaniu z Alaves.

Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali

Tak Lewandowski zagrał w pierwszej połowie. Hiszpanie oceniają

Sobotni mecz zaczął się dla Barcy tragicznie - już w pierwszej minucie spotkania bramkę po rzucie rożnym zdobył Pablo Ibanez. Mistrzowie Hiszpanie zdołali szybko wyprowadzić odpowiedź. Raphinha znalazł się w polu karnym i posłał dośrodkowanie po ziemi, które trafiło do Lamine'a Yamala. Młodszy Hiszpan zachował zimną krew i trafił z bliskiej odległości do bramki. W tej akcji należało wyróżnić również Roberta Lewandowskiego, który sprytnie przepuścił piłkę, a może nawet delikatnie ją musnął, bo niektóre portale statystyczne przyznały mu asystę.

ZOBACZ TEŻ: Ale im nastrzelał! Niewiarygodny wyczyn Lewandowskiego

Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się 2:1 dla Barcy, bo do bramki trafił też Dani Olmo. Wynik mógłby być wyższy, gdyby w 43. minucie Yamal nie trafił w słupek - notabane po podaniu Lewandowskiego. Polak zdecydowanie był na boisku widoczny. Docenił to hiszpański "Sport". "Nie przestał próbować, ofiarował siebie i się angażował" - czytamy na hiszpańskim portalu. Polak otrzymał od niego ocenę "5" w skali 1-10. "Obrona Alaves próbowała trzymać go z dala od tego pola i odniosła sukces" - dodali dziennikarze "Sportu".

"Mundo Deportivo" tak natomiast opisał występ Lewandowskiego w pierwszej połowie: "Bez okazji w polu karnym, więc Polak wychodził do gry, aby pomagać Barcelonie. Miał kilka pojedynków, które dobrze odczytał i wykorzystał na swoją korzyść" - ocenili Hiszpanie.

Przeczytaj źródło