Wymowne zachowanie Lewandowskiego po 0:3 z Chelsea. To się nie zdarza

1 miesiąc temu 17

Barcelona w tym sezonie Ligi Mistrzów gra w kratkę. Podopieczni Hansiego Flicka do tej pory wygrali tylko dwa mecze w tych rozgrywkach (z Newcastle 2:1 oraz z Olympiakosem 6:1) i wszystko wskazuje na to, że będą mieli problemy, żeby zająć miejsce w czołowej ósemce. 

Zobacz wideo Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa pokonany przez PGE GiEK Skrę Bełchatów. Daniel Popiela: Ogrom pracy przed nami

Lewandowski się schował. Wymowne milczenie kapitana reprezentacji Polski

Barcelona przecieka przede wszystkim w obronie - z 10 straconymi bramkami jest to jedna z najgorszych defensyw w Lidze Mistrzów, będąca na poziomie autsajderów z dolnej części tabeli fazy ligowej. I było to widać również we wczorajszym meczu z Chelsea, w którym podopieczni Hansiego Flicka byli tłem dla gospodarzy przez całe spotkanie. Ostatecznie Barcelona przegrała 0:3. W ofensywie zespół gości też nie sprawił większego zagrożenia, zawiódł również Robert Lewandowski, który został zmieniony już w 62. minucie.

O tym, jak słaby był to występ kapitana reprezentacji Polski, świadczy też jego reakcja w mediach. A raczej jej brak, bo Robert Lewandowski po meczu z Chelsea zapadł się pod ziemię. Nie stanął do wywiadu telewizyjnego po meczu. Nie zabrał nawet głosu w mediach społecznościowych. Wygląda to tak, jakby Barcelona we wtorek nie grała żadnego meczu - a taka cisza jest dla Lewandowskiego nietypowa. Zwykle nawet po nieudanych spotkaniach zakończonych porażką lub remisem zostawia po sobie ślad w mediach społecznościowych. 

Kibice katalońskiego zespołu mogą być zawiedzeni postawą kluczowych zawodników, ale czasu na rozpacz po meczu z Chelsea nie ma zbyt wiele - podopieczni Hansiego Flicka w lidze muszą gonić liderujący Real Madryt, do którego obecnie mają punkt straty. Barcelona kolejny mecz zagra już w sobotę 29 listopada. Jej rywalem będzie Deportivo Alaves. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Przeczytaj źródło