Liverpool to w tym momencie największe rozczarowanie tego sezonu Premier League. Kibice chcą, by klub zwolnił trenera Arne Slota. "Trzeba się natrudzić, by wydać 450 milionów funtów i pogorszyć sytuację Liverpoolu" - kpią za to angielskie media.
screen
Piłkarze Liverpoolu w sobotnie popołudnie skompromitowali się na całej linii. Zespół wzmocniony latem transferami za aż 446 milionów funtów, co było rekordem Premier League, przegrał przed własną publicznością 0:3 (0:1) z przedostatnim dotychczas zespołem rozgrywek - Nottingham Forrest. - Niezależnie od tego, czy coś pójdzie dobrze, czy źle, zawsze będę ponosił odpowiedzialność. Nie potrafiliśmy stworzyć wystarczająco dużo sytuacji. Próbowałem poprawić kilka rzeczy, ale nie do końca się sprawdziły. Jesteśmy w bardzo złej sytuacji. Głowy do góry, pracujmy bardzo ciężko i starajmy się odwrócić sytuację, bo mamy świetnych zawodników. Moim zadaniem jest wydobyć z nich to, co najlepsze. W tej chwili mi się to nie udaje - powiedział Arne Slot, trener Liverpoolu po meczu.
Zobacz wideo Kosecki ostro o piłkarzach Legii: Na niektórych z was się nie da patrzeć
Wydali pół miliarda. Teraz wielka katastrofa
Liverpool ma fatalna serię - przegrał aż osiem z jedenastu ostatnich spotkań! W efekcie w Premier League (bilans: sześć zwycięstw i sześć remisów) jest dopiero na 11. miejscu w tabeli i do prowadzącego Arsenalu traci aż osiem punktów i ma jeden punkt rozegrany więcej.
Po sobotniej porażce w Anglii rozpętała burza w mediach społecznościowych, że z funkcji trenera Liverpoolu powinien zostać zwolniony Arne Slot. Zagraniczne media są bardziej stonowane.
"Wygląda na to, że Liverpool stanie teraz przed trudną decyzją: zwolnić holenderskiego menedżera po katastrofalnej porażce. Wielu kibiców skłania się, by zwolnić Slota" - pisze "Sportbible.com".
"Slot nie próbuje już nawet ratować mistrzów Premier League, Liverpoolu, przed potknięciem. Sobotni koszmarny pokaz na Anfield był upadkiem w otchłań. Nikt nie może sugerować, że posada Slota jest bezpośrednio zagrożona po tym, co zrobił po objęciu stanowiska po Kloppie, ale brutalność tej gry jest tak duża, że teraz ciąży na nim ogromna presja, aby odwrócić bieg wydarzeń, który zagraża Anfield" - dodaje "BBC".
Dziennikarz Phil McNulty też nieco kpi ze Slota. "Trzeba się natrudzić, by wydać 450 milionów funtów i pogorszyć sytuację Liverpoolu, który w zeszłym sezonie bez trudu wywalczył tytuł, ale patrząc na to, co udało się do tej pory osiągnąć, Slot i działacze dokonali tego wyczynu" - czytamy.
Slota broni za to Jamie Redknapp, były pomocnik Liverpoolu, a obecnie ekspert telewizyjny. - Działacze Liverpoolu muszą być cierpliwi. Dlaczego? Slot na to zasługuje po zeszłym sezonie - powiedział krótko.
Zobacz także: "Biografia Roberta Lewandowskiego odkrywa przed nami primadonnę"
Liverpool w środę, 26 listopada (godz. 21) zagra u siebie z PSV Eindhoven. Cztery dni później (30 listopada, godz. 15.05) wróci do Premier League i zmierzy się na wyjeździe z 17. zespołem tabeli - West Ham.
W Londynie Liverpool będzie chciał przełamać fatalną serię. Ostatni raz przegrał dwa kolejne mecze ligowe z rzędu różnicą trzech bramek w 1965 roku, czyli 60 lat temu. Przed przerwą reprezentacyjną uległ też 0:3 na wyjeździe z Manchesterem City.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

1 miesiąc temu
25


English (US) ·
Polish (PL) ·