- Obawiam się, że Rosja może w najbliższym czasie testować NATO - przyznał dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich. Powiedział również, że zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy w Europie nie osłabi obronności kontynentu.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
Dowódca sił NATO w Europie: Jesteśmy gotowi, by stawić czoła każdemu kryzysowi
Generał Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych Alexus Gregory Grynkewich, który jednocześnie pełni funkcję dowódcy Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych i Naczelnego Dowódcy Sojuszniczych Sił Zbrojnych w Europie, stwierdził, że "mniejsza liczba amerykańskich żołnierzy w Europie nie osłabi obronności kontynentu". - Jestem pewien zdolności Europy i Kanady. Obecnie jesteśmy gotowi, by stawić czoła każdemu kryzysowi czy nieprzewidzianej sytuacji - podkreślił generał, cytowany przez portal Politico.
"Wypowiedź Grynkewicha pojawiają się w czasie narastających obaw o spodziewane wycofanie amerykańskich wojsk z Europy w związku z nadchodzącą strategią obronną prezydenta Donalda Trumpa" - zauważa serwis. W ubiegłym miesiącu Stany Zjednoczone wycofały 800 żołnierzy z Rumunii. "Obawy o zmniejszenie liczby 85 tysięcy amerykańskich żołnierzy w Europie odzwierciedlają również szerszą debatę na temat zaangażowania Waszyngtonu w sojusz pod rządami Trumpa" - czytamy.
Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona
Grynkewich: Obawiam się, że Rosja może w najbliższym czasie testować NATO
Ponadto amerykański generał podkreślił, że jakiekolwiek napięcia polityczne związane z rozmowami pokojowymi nie miały "żadnego wpływu na zdolność realizacji misji z perspektywy NATO". Podkreślił, że zobowiązania sojuszników do zwiększenia wydatków na obronność, oznaczają, że NATO będzie "bardziej gotowe jutro, a jeszcze bardziej gotowe pojutrze", by stawić czoła Rosji. W kontekście ostatniej wypowiedzi Władimira Putina, że jest gotowy na wojnę z Europą, Grynkewich powiedział, że "obawia się, że Rosja może w najbliższym czasie testować zbiorową obronę NATO". - Rosyjskie ataki hybrydowe są poważnym problemem - podkreślił.
USA redukują wojska na wschodniej flance NATO
Donald Trump pod koniec października ocenił, że zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Rumunii jest "niezbyt znaczące". 29 października Stany Zjednoczone zapowiedziały wycofanie części sił ze wschodniej flanki NATO, jednocześnie zaprzeczając, jakoby miało to oznaczać wycofanie się Ameryki z Europy. Do macierzystej jednostki w Kentucky ma wrócić grupa bojowa stacjonująca w Rumunii, a częściowo również na Węgrzech, Bułgarii i Słowacji. Rumunia poinformowała wcześniej, że otrzymała od USA zapowiedź zmniejszenia liczebności wojsk amerykańskich w bazie Mihail Kogalniceanu nad Morzem Czarnym o około 800 żołnierzy. W Rumunii ma pozostać od 900 do 1000 amerykańskich wojskowych. W komunikacie Pentagonu zapewniono, że Stany Zjednoczone utrzymują silną obecność wojskową w Europie i zdolność szybkiego rozmieszczania dodatkowych sił.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·