Część personelu amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze ma ją opuścić do wieczora - poinformował Reuters. Ambasada USA w Dosze na razie nie skomentowała sprawy.
GAZETA.PL
Reuters: Część personelu amerykańskiej bazy w Katarze ma ją opuścić jeszcze dziś
Do środy wieczorem (14 stycznia) część personelu amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze ma ją opuścić. Reuters podał tę informację powołując się na trzy źródła dyplomatyczne. Al Udeid to największa amerykańska baza wojskowa na Bliskim Wschodzie, w której stacjonuje około 10 tysięcy żołnierzy. W poprzednim roku, nieco ponad tydzień przed rozpoczęciem przez USA nalotów na Iran, część personelu i rodzin została przeniesiona z amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie. Po amerykańskich atakach w czerwcu, Iran przeprowadził atak rakietowy na bazę w Katarze.
Iran grozi odwetem
Teraz Iran ostrzegł, że w razie amerykańskiego ataku, zaatakuje bazy wojskowe USA na Bliskim Wschodzie. Takie ostrzeżenie władze w Teheranie miały już przesłać krajom w regionie. Przedstawiciel USA powiedział Reutersowi, że powiadomione zostały kraje "od Arabii Saudyjskiej po Turcję". Władze w Teheranie miały do nich zaapelować, by zapobiegły amerykańskiemu atakowi. Wcześniej Stany Zjednoczone nie wykluczyły interwencji zbrojnej w Iranie, jeśli nadal na ulicach będą ginąć ludzie. HRANA (Agencja Informacyjna Obrońców Praw Człowieka) - podała, że po 17 dniach protestów zginęło ponad 2,5 tysiąca osób, z czego 2403 ofiary to protestujący. Prezydent USA Donald Trump wezwał przeciwników rządu w Teheranie, by dalej protestowali, bo "pomoc jest już w drodze".
Artykuł aktualizowany.
Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·