Informacja o udzieleniu azylu Zbigniewowi Ziobrze na Węgrzech wywołała lawinę komentarzy. "Wystarczyło nie kraść, a dziś nie trzeba by było robić cyrku" - stwierdził europoseł Krzysztof Brejza. Pojawiają się również zarzuty dotyczące wcześniejszych zapowiedzi.
Fot. X - Katarzyna Lubnauer, Michał Wawrykiewicz, Krzysztof Brejza, Jacek Nizinkiewicz, Elżbieta Łukacijewska (zrzuty ekranu) / Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl
Komentarze w sprawie azylu dla Ziobry
"Ziobro zapowiedział, że 'wystąpił o opiekę międzynarodową dla swojej żony i dzieci'. Tchórz gra na najniższych instynktach, zamiast stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości, do swojej brudnej układanki wykorzystuje nawet dzieci. Wystarczyło nie kraść, a dziś nie trzeba by było robić cyrku" - stwierdził europoseł Krzysztof Brejza z KO. "Zbieg Ziobro, z zarzutami kierowania grupą przestępczą, ukrył się u autokraty Orbana, który udzielił mu tzw. azylu. Piszę 'tzw.', ponieważ w UE, w ramach wspólnej przestrzeni prawnej, taka instytucja nie istnieje. Kraje UE współpracują na zasadzie lojalności i wydają sobie zbiegów" - napisał związany z KO europoseł Michał Wawrykiewicz.
"Kolejny polityk rządów PiS ucieka przed odpowiedzialnością! Zamiast stanąć przed niezależnymi instytucjami państwa prawa, Ziobro chowa się pod parasolem Viktora Orbána. Tak wygląda 'prawo i sprawiedliwość' w praktyce - odwaga kończy się tam, gdzie zaczyna się rozliczenie!" - napisała posłanka do Parlamentu Europejskiego Elżbieta Łukacijewska z KO.
Zobacz wideo Morawiecki: Ziobro nie będzie u mnie ministrem sprawiedliwości
Ziobro nie dotrzymał słowa?
Według doniesień Wirtualnej Polski Zbigniew Ziobro przebywał na Węgrzech już w listopadzie, gdy Sejm uchylił politykowi immunitet i wyraził zgodę na areszt. - Nie złożyłem wniosku o azyl na Węgrzech. Znalazłem się na Węgrzech dlatego, że od wielu tygodni była planowana konferencja, nomen omen właśnie na temat praworządności w Unii Europejskiej - tłumaczył wówczas Ziobro na antenie TV Republika. "PiS w deklaracjach: honor, suwerenność, odpowiedzialność. PiS naprawdę: Romanowski, Ziobro - azyl na Węgrzech i brak pracy w Sejmie" - podkreśliła Katarzyna Lubnauer. Podobnego zdania jest dziennikarz "Rzeczpospolitej" Jacek Nizinkiewicz. "Kilka miesięcy temu najbliższe otoczenie Zbigniewa Ziobry przekonywało, że nie będzie ubiegał się o azyl. W przeszłości Zbigniew Ziobro nie chciał, żeby 'święte krowy' i 'białe kołnierzyki' były uprzywilejowane i stały ponad prawem, a stał się jednym z nich. Tyle warte słowa" - napisał Nizinkiewicz.
"Uwaga - będziecie teraz czytać na TT rozmaite cytaty z polityków koalicji, które mają niby świadczyć o tym, że Ziobro nie mógł w Polsce liczyć na uczciwy proces. Tylko, że to robienie z was idiotów. Politycy w ogóle, a politycy prawicy, z Ziobro na czele, od lat w swojej politycznej retoryce przesądzają o czyjejś winie przed wyrokiem, a nawet przed postawieniem zarzutów. Kaczyński wielokrotnie, również będąc u władzy, uprawiał tego rodzaju retorykę. O Krzysztofie Brejzie mówił, że "dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw". O Sikorskim mówił, że dopuścił się "zdrady dyplomatycznej" (to przestępstwo z art. 129 KK). Sam Ziobro, przed laty, jako na konferencji prasowej transmitowanej na żywo mówił słowa, które pamiętamy chyba wszyscy - "już nigdy nikt przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Chodziło o doktora Garlickiego, który nie był oczywiście wówczas skazany. A Ziobro był wtedy ministrem sprawiedliwości. Politycy od zawsze, a posłowie PiS w szczególności, uprawiają taką retorykę. nigdy nikomu nie przyszło do głowy uznawać na tej podstawie, że nie ma w Polsce prawa do uczciwego sądu. Wręcz przeciwnie - uczciwy, niezawisły sąd jest bronią przeciwko takim pomówieniom. To, co dziś robi Ziobro, a wcześniej Zrobił Romanowski, to nie jest ucieczka przed upolitycznionym wymiarem sprawiedliwości, ale zwykłe, pospolite, śmierdzące tchórzostwo. Nic więcej" - napisał przedsiębiorca Aleksander Twardowski.
Ziobro i azyl na Węgrzech
Węgierski rząd miał przyznać Zbigniewowi Ziobrze ochronę międzynarodową i azyl polityczny - poinformował w poniedziałek 12 stycznia pełnomocnik posła PiS - Bartosz Lewandowski. Jak ocenił adwokat, wobec jego klienta doszło bowiem do "szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych", które dotyczyły między innymi ścigania go w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. "Podjąłem decyzję, że nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona - w zastępstwie za mnie - stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska. Dlatego wystąpiłem o objęcie jej międzynarodową ochroną" - napisał Ziobro.
Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: "Ziobro dostał azyl na Węgrzech. Jego prawnik ujawnia szczegóły".
Źródła:X, Bartosz Lewandowski (X), Zbigniew Ziobro (X), Wirtualna Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·