Unia Europejska ma realne wady: ogranicza suwerenność, rozmywa aksjologię, deformuje rozwój. Ale przekonanie, że wyjście z niej magicznie te problemy rozwiąże, jest myśleniem życzeniowym.
W lipcu tego roku Marek Jurek, od ponad trzech dekad nasz wzorzec z Sevres prawicy uczciwej, tradycjonalistycznej i katolickiej, stwierdził, że „Polexit” pozostaje „jedynie hasłem propagandowym”. Tak będzie aż do momentu, w którym poparcie dla wyjścia z Unii „nie sięgnie przynajmniej 40 proc”.. To był lipiec. A w grudniu badanie IBRIS ujawniło, że polexit popiera już 1/4 ankietowanych. W elektoracie największej partii opozycyjnej, PiS niemal połowa! (Konfederacji 41 proc.).
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.






English (US) ·
Polish (PL) ·