Wpadki na sylwestrze TVP. Rozpadająca się scena to dopiero początek

1 tydzień temu 14

TVP już po raz drugi zorganizowała imprezę na koniec roku w Katowicach. Na scenie pojawiło się wiele gwiazd. Jednak nie wszystko układało się zgodnie z planem. Wpadka goniła wpadkę. W sieci widzowie dzielili się spostrzeżeniami. Na jednym z profili na Tik Toku, prowadzonym przez Sebastiana Oksińciuka ukazało się podsumowanie kompromitujących przypadków.


Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl


Wpadka za wpadką na sylwestrze TVP. Rozpadająca się scena to dopiero początek


Margaret potknęła się o odpadającą na scenie wykładzinę.

Podczas występu Mandaryny i Michała Wiśniewskiego tancerka z ich zespołu poślizgnęła się i runęła jak długa.

Również Dodę spotkało kilka przykrych sytuacji na katowickiej scenie. Najpierw Michał Wiśniewski i Marta Surnik zapowiedzieli artystkę, ale Doda nie wyszła. Zapadła niezręczna cisza. Kamera, która pokazywała pustą scenę znowu pokazała prowadzących. Ci próbowali ratować sytuację rozmową o... kalesonach. Potem już w czasie występu wokalistce zaplątały się kable wokół głowy.

Wpadki na imprezie TVP. To się mogło źle skończyć


Justyna Steczkowska podczas występu spadła z krzesła. Artystka na szczęście złapała równowagę i nic się jej nie stało.

Michał Szpak zapomniał tekstu. W pewnej chwili, spacerując po scenie przestał śpiewać. Było tylko słychać jego chórki i podkład.

Maryla Rodowicz miała problem z odsłuchem. Gdy wystąpiła w złotej kreacji na huśtawce i śpiewała swój przebój "Remedium", bardziej znany jako "Wsiąść do pociągu byle jakiego", co chwila stukała w ucho, dając znać, że nie słyszy.

Przeczytajcie również:

Przeczytaj źródło