Właściciele pensjonatów zdradzają prawdę o kolonistach. Mają z nimi pewien problem

17 godziny temu 6

Data utworzenia: 15 stycznia 2026, 13:09.

— Najczęściej niszczone są łóżka. No i sprzątania jest zdecydowanie więcej niż przy innych gościach. Czipsy wdeptane w dywan to jest norma — mówi "Faktowi" o wizytach kolonistów w ferie w jej pensjonacie Grań w Karpaczu Krzysztofa Maniszewska. Przyznaje jednak, że i tak chętnie przyjmuje u siebie grupy. Ma ku temu ważny powód. Rozmawialiśmy z kierownikami i właścicielami kilkunastu pensjonatów. Nie są oni zgodni co do tego, czy wizyt kolonistów należy się obawiać, czy nie.

Ferie w górach. Foto: PAP/PAP, P.F. Matysiak/newspix.pl

Ferie to czas, gdy w górskich pensjonatach jest prawdziwe oblężenie. Część gości to indywidualni turyści, rodziny z dziećmi. Jednak sporą część stanowią grupy zorganizowane. Koloniści przyjeżdżają do Zakopanego czy Karpacza, by poszaleć w śniegu. Często jednak to szaleństwo przenosi się również do pokoi, w których mieszkają. — Trzeba się nastawić na zdecydowanie dłuższe sprzątanie niż zwykle — przyznaje kierownik pensjonatu w Zakopanem.

Zakopane i Karpacz. Co koloniści niszczą w pokojach?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Źródło: Fakt online

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło